środa, marca 04, 2015

Pucholina/Piankolina alternatywa ciastoliny


Dla Rycerza poszukuję różnych mas plastycznych. Podczas tego poszukiwania trafiam na różna różności. Takie które od razu przypadają nam na gustu i takie, które w zasadzie od razu skreślamy,


Piankolina czy też pucholina (jeśli dobrze kojarzę to jest jeszcze jedna nazwa tej masy, niestety nie pamiętam jaka) w zasadzie od razu przypadła nam do gustu.  Sęk w tym, że masy mimo tych samych nazw w zależności od producenta różnią się między sobą - czego dowodem jest choćby ciastolina.

Do czego zmierzam gdybym jako pierwszą miała piankolinę z firmy Cobi chyba nie zachwalałabym, aż tak bardzo tej masy. Na szczęście pierwsza była pucholina firmy Wabafun nazwana przez nich Bubber.
 

Teoretycznie te obie masy nie różnią się miedzy sobą tak bardzo. Są bardzo lekkie, w dotyku gładkie, aksamitne trochę jak mąka ziemniaczana. To łączy obie te masy. Rożnica zaczyna się w plastyczności. Masa firmy Cobi jest bardziej krucha, łamliwa i dużo mniej plastyczna od masy firmy Wabafun. Z powodu mniejszej plastyczności masy Cobi z tworami z niej wykonanymi trzeba się dość delikatnie obchodzić, co dla trzylatka jest dużym wyzwaniem i jednak stanowi pewną przeszkodę w dobrej zabawie.  Masa Bubber jest bardziej odporna na "dotyk" dziecka i dlatego bardziej nam przypadła do gustu.

Po drugie masa Cobi farbuje ręce i przedmioty z którymi się styka. Ręce po zabawie są w kolorach tęczy. Pucholina  Bubber tego nie robi i to jej kolejny plus.



Cobi jednak ma pewna przewagę nad masą Wabafun, a mianowicie jest to cena. Za pudełko Bubbera 200g trzeba zapłacić około 40zł w tej cenie można nabyć cały zestaw Cobi na przykład taki jak na naszym zdjęciu.

Pucholina ma jeszcze jedną zaletę - nie wysycha jak ciastolina wiec teoretycznie może służyć dożywotnio - no ale tak naprawdę to tylko w teorii :) 


10 komentarzy:

  1. Uwielbiamy zabawy z plastycznymi masami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. oj czekam aż mój synek zacznie się bawić takimi ciastolinami

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama bym się pobawiła. Tylko ta cena:(

    OdpowiedzUsuń
  4. My mamy narazie ciastolinę z playdoch i bawimy się świetnie :) Potem pomyślimy o czymś jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jak poprosiłam panią w sklepie o piankoline to podała mi coś co nazywa się Sticky Nano i są to mini kuleczki w różnych kolorach, które lepią się do siebie, ale nie do rąk i można sobie z nich też potworzyć conieco :) Tylko z utwardzaniem dzieł jest problem, na opakowaniu widnieje informacja, że po 24 godzinach zastyga, a u nas po 3 dniach nadal można z tego coś polepic ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Sroczko, podobno pucholina jest bardzo lekka, więc z twojego doświadczenia, jeśli zakupiłabym opakowanie 1,2 kg, takie jak np tutaj: http://allegro.pl/bubber-pucholina-1-2kg-fioletowa-sprytne-ksztalty-i5205475857.html , to wystarczy ono na jakieś sensowne budowle? Dodam, że mam bliźnięta i myślę, że małe opakowanie może nie wystarczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie opakowanie spokojnie powinno wystarczyć :)

      Usuń
  7. Zgadzam się co do cobi - u nas też się nie sprawdziła - sypie się po podłodze. Ale naprawdę przypadła nam do gustu super dough - piankolina samoutwardzalna. Barzo plastyczna - można ją rozcągać na cienkie pasma i nie pęka, jednocześnie nieźle się łączy (można przykleić osobne kawałki i nie odpadają) i po 24 godzinach wysycha i robi się twarda więc można się bawić stwożonymi figurkaimi czy co tam małe rączki ulepią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za ten wpis, właśnie kupiłam zestaw bubber dla dwulatka i jest zachwycony. W skupieniu oraz przejęciu wykrawa foremkami kształty, robi dziurki kredką, kroi i miętoli rączkami masę a potem wrzuca do pojemników! A muszę dodać, że przyciągnąć jego uwagę na dłużej to sztuka ;) Masa bardzo miła w dotyku a jednocześnie puszysta, że tak to określę sama chętnie bawię się tym wynalazkiem z dzieckiem. Jeszcze czytałam gdzieś o piasku kinetycznym pójdzie na drugi ogień ;)
    Monia

    OdpowiedzUsuń
  9. Pucholina Bubber jest naprawdę świetna. Świetna zabawa, która ćwiczy rączki malucha. Poza tym zabawa jest bardzo czysta :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP