czwartek, września 04, 2014

Muki w podróży dookoła świata

Bardzo chciałam mieć tą książkę. Polowałam na nią chyba ponad dwa lata. Na allegro ceny jakie osiągała były dość szokujące przez co kupić jej nie mogłam. W końcu wydawnictwo Wytwórnia zdecydowało się wypuścić ją ponownie. Nie było opcji, żebym nie kupiła.

Uwiodło mnie w niej wszystko. Tekst, ilustracje,  pozorny haos.


Jest kolorowo, pouczająco i ciekawie. Masa szczegółów przyciąga wzrok. Nad każdą stroną można spędzić kilkanaście minut, a i tak nie wszystko "się ogarnie".


Jak w komiksie pojawiają się tzw. dymki przy postaciach, niby nic a jednak daje to duże pole do popisu dla rodziców. Zawsze można wymyślić swój własny i oryginalny scenariusz, a takie książki lubię najbardziej.


Jest jednak coś co mi w tej książce przeszkadza i nie jest to cena bynajmniej. 


Autor: Boutavant Marc
Wydawnictwo: Wytwórnia 

14 komentarzy:

  1. Niestety, wszystko już jest chińskie...

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo to na podstawie tej bajki z Disney Junior czy odwrotnie - wpierw była książka a potem bajka?

    Co do druku w Chinach: jako że pracuję w tej branży to też mi to wyjątkowo nie pasuje że wydawcy przenoszą się tam z usługami, ale jeśli jest dużo taniej nawet z transportem? Tak to przynajmniej wydali tę książkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że najpierw była książka, ale pewnie nie jestem bajka jest z 2011 r (tak przynajmniej znalazłam) , a pierwsze Polskie wydanie Mukiego jest z 2008 roku.

      Nie miałabym nic do tego, że w Chinach gdyby nie chodziło o "niszowe" wydawnictwo. To, że Olesiuk tam drukuje przyjęłam jako coś normalnego bo on leci na ilość, ale że Wytwórnia to mi jakoś nie pasuje .

      Usuń
  3. Oj nie skupiajcie się na Chinach. Książeczka jest piękna, a Mukiego oglądałam z córką razem nie raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, ale ja właśnie dla tego wyszykuję "mniejsze" wydawnictwa, żeby wspierać polski druk, a nie Chiński

      Usuń
  4. nie wszystko to Chiny, tylko niestety kosztuje to trochę zachodu, żeby poszukać odpowiednik nie wyprodukowany w Chinach. Ja unikam w domu "chińszczyzny" dlatego pomimo tego, że ksiażka wydaje się ciekawa- nie kupię jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopiero zorientowałam się, że wydrukowano w Chinach jak dostałam książę w swoje ręce

      Usuń
  5. Dlatego też ja nie kupuję w super tanich tyskontach typu aros, skąd mają takie niskie ceny? bo sprzedają w ogóle lewe dodruki ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm.... pierwsze słyszę o lewych dodrukach. Gdyby tak było to wydaje mi się, że wydawnictwa już dawno zaczęłyby by z nimi wojnę. A niższe ceny są raczej wynikiem kupowania hurtowego, bez pośredników i narzucania niższej marży.

      Usuń
  6. mnie bardziej od kraju druku przeraża cena.... 49 zł to chyba przegięcie

    OdpowiedzUsuń
  7. Za 31,60 na http://www.nieprzeczytane.pl. Moje ostatnie odkrycie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP