czwartek, sierpnia 14, 2014

501 Zabaw bez telewizora lekko rozczarowujące

Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z tą książką, a było to na jakiś blogach przeczytałam w zasadzie o niej same "ochy" i "achy". Pomyślałam, że może fajnie byłoby mieć taką pozycję w biblioteczce w razie awaryjnych sytuacji czyli braku pomysłu na zabawę. Nie wiem czemu ubzdurałam sobie, że owe propozycje zabaw będą przynajmniej w połowie inne od moich.

Ale dobra zacznijmy od konkretów.
1. Książka w formie segregatora. Otwierasz na wybranej stronie i masz pewność, że książka Ci się nie zamknie.
2. Oznaczenia zabaw. Czyli mamy informację o wieku dziecka dla jakiego skierowana jest zabawa, informację o dodatkowych narzędziach, czy w zabawie ma uczestniczyć osoba dorosła, gdzie odbywać ma się zabawa - czyli czy w domu czy na dworze itp...
3. Podzielenie książki na strefy. Czyli Gotowanie, Przygody ze sztuką, Słowa i Muzyka, Łamigłówki, Laboratorium, Zajęcie plastyczne, Zabawy na dworze , Zabawy w domu.


Zakres wieku dzieci to od 2+ do 10+.

Po większości zachwytów tak jak pisałam spodziewałam się po tej książce prawie objawienia. Wiecie jak to jest, rodzic zawsze wyobraża sobie jak to bardzo ma ograniczoną wyobraźnie. Zresztą co tu mówić nieustannie bombardują nas informacje jak to mało kreatywni jesteśmy i przez to nasze dzieci ograniczamy. No więc ja wyobraziłam sobie kopanie wiedzy o zabawach z dziećmi.

Po pierwsze sporo zabaw nie jest zabawami i mam wrażenie, że zostało tu "wepchnięte" niejako na siłę co by wynik 501 osiągnąć. Prosty przykład zabawa 284 Czytaj, Czytaj, Czytaj
"Co jest potrzebne? - czas i książki. Jak to zrobić? "Zarezerwuj każdego dnia cza na czytanie swoim pociechom"
WTF? - że tak powiem. Do kogo skierowana jest ta książka? No cóż w chwili przeczytania o tej "zabawie" poczułam się imbecylem.


Sporo zabaw wymaga rekwizytów fajnie, że wiele z nich można znaleźć w domu. Niestety jest też wiele zabaw, których zwyczajnie wykonać się nie da - przykład "grupka dzieci" , wiele zabaw wymaga specjalnych zakupów - przykład " rozważ zakup zestawu krótkofalówek". Oczywiście poza tymi minusami, można w książce znaleźć kilka ciekawych pomysłów na zabawę. Jednak szczerze mówiąc gdybym kupiła ją w regularniej cenie czyli około 45zł byłabym na siebie potwornie zła.

Nie wiem, być może moje ostra ocena w stosunku do tej książki wynika z ogromnych wobec niej oczekiwań. Możliwe również, że jednak z moim pomysłami na zabawę nie jest tak źle jak sądziłam. Niemniej jednak nie kupiłabym tej książki w regularniej cenie nigdy! Jeśli uda się wam ja upolować za podobną cenę do mojej czyli około 15zł to polecam rozważyć zakup.

Autor: Di Hodges
Wydawnictwo: Wilga

5 komentarzy:

  1. niw wszystko co złoto świeci ;-P
    ps. dalam rade, dzieki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No kochana myślę, że niektórym rodzicom pomysł aby poczytać dzieciom, raczej samodzielnie nie wpadnie do głowy :) A tak na poważnie, to faktycznie te zabawy nie powinny wymagać kupowania drogich akcesorii, bo dobre krótkofalówki wcale nie są tanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. nooo, to czytanie faktycznie ODKRYWCZE:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeglądałam już kilka takich pseuidoporadników w księgarni i stwierdziłam, że inspiracji wolę poszukać w necie, na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo wszystko wolę kreatywne mamy na blogach - kopalnia inspiracji :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP