środa, czerwca 18, 2014

Samoopalacze



Bardzo chciałabym móc napisać kiedyś - to pewne, to nie szkodzi. Niestety nie ma tak lekko. Większość substancji mających "ulepszać" nasze życie po okresie zachwytu zaczyna być badana pod każdym możliwym kątem i okazuje się, że taki fajne to one nie jest. Dziś znakomity przykład takiej substancji.

W samoopalaczach najczęściej występującą substancją aktywną jest  DHA czyli  dihydroksyaceton. Substancja znana od chyba ponad 40 lat. Miała być alternatywą dla opalania się na słońcu. Działanie jej jest banalnie proste. DHA wchodzi w reakcję z białkami z górnej warstwy naskórka i dzięki temu barwi je na żółty kolor. Kolor i szybkość tego zabarwienie zależne jest od stężenia dihydroksyacetonu. I do tego momentu mamy same fajne informacje. Czas na straszaka.

DHA jako substancja i jej działanie jest bezpieczna. Nie przenika w głąb skóry  i nie robi nam kuku. Problemem jest rozkładanie się DHA w środowisku wodnym, pod wpływem temperatury i czasu na między innymi formaldehyd. Formaldehyd jak wiadomo jest toksyczny i uznany z rakotwórczy i ma wiele innych mało ciekawych działań.  
I z jednej strony biorąc pod uwagę, że stężenie DHA które samoopalaczach wynosi 4-5%  , a w balsamach brązujących 2-3%  wydaje się być niewielkie można by uważać, że nie ma się czego obawiać. Warto jednak pomyśleć, że smarujemy całe ciało czyli powierzchnia wchłaniania potencjalnie szkodliwej substancji jest bardzo duża. Oczywiście nie ma pewności, że w naszym balsamie/samoopalaczu doszło do rozkładu, niestety nie ma też tej pewności, że nie doszło.

Jak zminimalizować ryzyko?
- Wybierać kosmetyki z jak "najświeższą" datą produkcji.
- Wybierać kosmetyki z nienagrzewanych lampami półek.
- Przechowywać takie kosmetyki najlepiej w lodówce.

Na chwilę obecną uważa się, że bezpiecznym odpowiednikiem DHA jest erytruloza. Jest oczywiście z nią kilka problemów. Nie daje ona tak szybko jak DHA "opalenizny"  - na efekty trzeba czekać około dwóch dni i to przy kilkukrotnym stosowaniu w ciągu dnia.  Drugi problem to cena samej substancji - jest ona po prostu droga. Plusem erytrulozy jest dużo dłuższe utrzymywanie się efektu opalenizny w porównaniu z DHA.
Niektórzy producenci mieszają ze sobą te dwie substancje. Czy mieszanie takie powoduje jednocześnie zmniejszenie stężenia DHA - nie wiem.

Marki które stosuje mieszaninę DHA i erytrulozę.

Abacosun, Chanel, Clarins, Collistar, Eco Cosmetics, Pat&Rub, Phenome, Sante

Co mnie jeszcze wkurza? Producenci nie wiedzieć czemu bardzo często dowalają do tych kosmetyków samoopalających pochodną formaldehydu jako konserwant. No szkoda słów!
źródło zdjęcia: internet

16 komentarzy:

  1. W pierwszej chwili się przeraziłam, że w żarciu Sante jest samoopalacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle czytasz mi w myślach z postami! Czyli wychodzi z tego że w ciąży nie wolno używać samoopalaczy :/ A właśnie rozważałam użycie Dove summer glow balsamu na nogi skład Aqua, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Stearic Acid, Dihydroxyacetone, Glycol Stearate, Dimethicone, PEG-100 Stearate, Collagen Amino Acids, Helianthus Annuus Hybrid Oil, Isomerized Linoleic Acid, Lactic Acid, Potassium Lactate, Sodium PCA, Urea, Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Glyceryl Stearate, Polysorbate 60, Sorbitan Isostearate, Stearamide AMP, Citric Acid, Cetyl Alcohol, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Potato Starch Modified, Disodium EDTA, Parfum, Methylparaben, Phenoxyethanol, Propylparaben, Caramel, Maltodextrin, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 16255, CI 47005. Zapewne nie można?

    Aha i dzięki za Penny Dreadful wsiąkłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gdybym była w ciąży to bym nie używała tego balsamu. Oprócz substancji samoopalającej ma jeszcze parabeny i phenoxyetanol, wysoko w składzie zapach. Ba, bez ciąży nie użyłabym. Ale niech się Sroka wypowie ;)

      Usuń
    2. jak nie stał długo na półce to nie ma się co stresować. Skład faktycznie takie sobie - można znaleźć lepsze.

      Usuń
    3. Sroko,a jeśli przechowywany byl ok a po posmarowaniu sie nim ciało zostanie wystawione na słońce, czy nie zaszkodzi??

      Usuń
    4. chyba nie zrozumiałam pytania - chcesz się opalać na samoopalacz?

      Usuń
    5. Hej, chodzi mi o sytuację gdy jest piękna pogoda, świeci słońce i jestem wystawiona na jego działanie (spacer, siedze na dworze z synem itp) a jestem nim posmarowana (przereagował juz i przyciemnił mi skórę). Czy wtedy jest niebezpieczeństwo wydzielenia się szkodliwych substancji?

      Usuń
    6. Wtedy to się używa filtrów przeciwsłonecznych :)

      Usuń
  3. A ja myślałam, że polecisz jakieś super-eko samoopalacze, co krzywdy człowiekowi nie zrobią ;)
    Czyli Lavera też odpada, bo ma DHA. Wychodzi na to, że pozostaje nam być bladziochami. Chyba, że istnieje jakaś alternatywa, o której nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak data produkcji jest świeża to nie ma co przesadzać i rezygnować :)

      Usuń
  4. A ja czekam na analizę La Roche Possay toleriane teint:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzy mi się aktualizacja tego postu :) może analiza produktów? Temat na czasie i pojawiło się dużo nowych pozycji. Pozdrawiam z nadzieją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niby co ta aktualizować? Wszędzie tan sam składnik samoopalający :)

      Usuń
  6. Cześć :) Szukam balsamu brązującego bez DHA np z samą erytrulozą. Niestety nawet w markach z naturalnymi kosmetykami w składzie jest DHA, proszę o polecenie jakiegoś balsamu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a kolastyna balsam brązujący luxury bronzejets bezpieczny?nie ma parabenów i nie widze tam dha.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP