czwartek, lutego 27, 2014

O żółwiu, który chciał spać


Sytuacja taka: Żółw chce spać, jak tylko koleś się ułoży i umości w łóżku ktoś mu przeszkadza. Oko ledwie przymknie ktoś w drzwi puka. Znam z autopsji, współczuję, kondolencje ślę i czytam synowi co by może zrozumiał, ze matka jak ten żółw też chce spać :) . Matka jako ten żółw snu łaknie zwłaszcza o trzecie w nocy i piątej nad ranem, że prezenty synowe fajne, ale jednak sen by się przydał. 


Synowi tłumacze, że zęby myć trzeba, ba żółw zęby myje. No nie wyprowadzam dziecięcia z błędu, że żółw zębów w rzeczywistości nie posiada, że to listwy rogowe. Odgłosy paszczą osobistą wydaję przy ziewaniu i liczę, że syn mój zrozumie, ze spać trzeba i to spać calutką noc no już nie wymagam całe zimy. 


Tłumaczę synowi, że nawet jak mi przeszkadza w sapaniu to kocham go jak żółw swych przyjaciół. No oczywista oczywistość. Syn ze zrozumieniem kiwa głową. Rozumie, potakuje, uśmiecha się, przysypia i .... no niestety nadal nocy nie przesypia i z łóżeczka zrywa się bladym świtem. Czy żółw nas zawodzi? Ależ skąd, kochamy go wciąż i wciąż :)


Wydawnictwo (a jakże by inaczej): Tako
Tekst (świetny i bardzo pod matkę): Roberto Aliaga
Ilustracje (boskie absolutni) : Alessandra Cimatoribus

9 komentarzy:

  1. Nie znam...miałam nic już nie kupować...no ale jak takiego zółwia nie kupić???tym bardziej że Wikusia ma ulubioną przytulankę-żółwia właśnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne ilustracje ! Wydawnictwa nie znam, biegnę obejrzeć co jeszcze mają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sroko Twój blog to kompendium wiedzy na remat książek dla dzieci :) Oj jak tylko Staś podrośnie to będziemy kupować, kupować, kupować. Teraz też kupujemy ale Staś książki zjada a nie czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz talent do wyszukiwania wspaniałych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż mam ochotę sprawić taki prezent pewnemu mlodemu człowiekowi tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To jedna z naszych pierwszych książeczek, którą kupiłam jeszcze będąc w ciąży - oczarowała mnie na targach książki! Czytamy ją więc niemal od urodzenia i towarzyszy nam nadal (synek ma 2,3l). Bardzo podoba mi się opis wieczornych rytuałów, powtarzalność i rytm tekstu, no i te cudowne ilustracje!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP