czwartek, stycznia 02, 2014

Zaczarowania i rozczarowania roku 2013 - część pierwsza Książki



O tak to był zdecydowanie książkowy rok. Nasz książkowy rok. No dobra przyznaję, że na kolejne takie lata nie mogę się doczekać i że marzyłam o właśnie takich latach.
Do tej pory  prezentowałam wam książki które nam się spodobały, ani słowem nie pisnęłam o tych które nas rozczarowały. Zdarzyły się i takie - na szczęście jest ich niewiele, no trochę szczęścia miałam, ale są i w tym rankingu się pojawią.

Wiele książek nas zaczarowało i ciężko było wybrać tych kilka specjalnych. Niektórzy z wybrańców jeszcze nie mieli debiutu na blogu obiecuję nadrobię w najbliższej przyszłości


Kolejność zupełnie przypadkowa :)

1. "Proszę mnie przytulić" no jeszcze o niej nie pisałam, ale uwielbiamy z pozytywną energię
2. "Pan Brumm" cała seria stoi u nas na półce. Rycerz kocha go miłością wielką. Mamy Wielką nadzieję na kolejne pozycje z tej serii.
3. "Gruffalo"  - pisałam o niej TUTAJ
4. "Łódeczka" - o TU
5. "1001 Drobiazgów" - o TU się nią zachwycałam
6. "Marchewiusz Wielki" i "Florian Ogrodnik" - książki bardzo ważne i dla dzieci i dla rodziców, będzie o nich, będzie
7. "Antonino w walce z czasem" - o TUTAJ o niej
8. Seria 4 książek z wierszami klasków i ilustracjami Katarzyny Boguckiej - będzie i o nich wkrótce.

Oczywiście książek które nas zachwycają jest jeszcze kilka, ale te to top topów :)

Co do rozczarowań - kolejność też przypadkowa. 

1. "Kolory" Andrzej Owsiński - kupiłam kiedy moje dziecko zaczęło wykazywać zainteresowanie kolorami. Mały Rycerz po obejrzeniu dwóch stron, odrzucił książkę i nie chce do niej wracać. Wycinanki kompletnie do nie go nie przemawiają.


2. "Bajka o drzewie" Eliza Piotrowska - w zasadzie to pół na pół, trochę rozczarowanie trochę oczarowanie. Bardzo fajny tekst i przesłanie, bardzo ciekawe ilustracje, ale całość psuje "ręczne pismo". Źle się czyta i moim zdanie psuje cały efekt wizualny tworząc jakby bałagan :/


3. "Odlotowo" Tekst Michał Nowakowski, ilustracje Maciej Szymanowicz. Świetne ilustracje niestety nie ratują treści. Kurcze to trochę bajka o niczym co się na dokładkę kupy nie trzyma. Takie trochę powycinane kadry z filmu, z rożnych jego części i posklejane jak bądź.


4. "Pomelo i przeciwieństwa" Ramona Badescu, Benjamin Chaud. Po wielkim zachwycie serią o Pomelo kupiłam i tą pozycje. Niestety z przykrością stwierdzam, że abstrakcyjność pomysłów jest jak na mój gust posunięta do granic absurdu. Powoduje, że dziecko może mieć kłopot ze zrozumieniem wielu pojęć, a człowiek średnio inteligentny (patrz ja) nie jest w stanie sensownie wytłumaczyć latorośli co też autor miał na myśli.


A Wy jakie macie swoje typy książkowe? Może nie znam podrzucicie tytułów :)

44 komentarze:

  1. Dostaliśmy "Pierwszą Książkę Mojego Dziecka" http://www.calapolskaczytadzieciom.pl/pkmd-strefa-rodzicow, i byłam sceptycznie nastawiona do niej po przeczytaniu opinii na blogu jednej z mam. Ale moja 2-letnia córcia ją uwielbia. Sama recytuje wierszyki, wie w którym miejscu są Jej ulubione i co najfajniejsze dla nas,rodziców pamięta wersy o których my zapominamy mówiąc wierszyki z pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuję się pod Twoja opinią co do Pomelo i przeciwieństw. Mam ten sam problem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas narazie hitem są praktycznie wszystkie książeczki, bo ja czytam, a B jak ma ochotę, to słucha, a jak nie to mi wyrywa i książkę odrzuca, dzieje się to zależnie od jego aktualnego humoru :))) pewnie co maluszek to inne typy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam kilka nie wypałów - obrazkowych. Furorę u nas robią karty obrazkowe a nie książeczki ;)
    I jest kilka książeczek z Egmonta które może za jakiś czas do nas przemówią ;)

    Zmiana na blogu wizualna na duży plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas właśnie karty obrazkowe się nie sprawdzają

      dzięki :) za plus

      Usuń
  5. Przed Nowym Rokiem wyrzuciłam kilka paskudnych pozycji. Mam mieszane uczucia wyrzucając książki, ale trafiło nam się kilka takich paskudnych, że nie chcę nawet, żeby komuś przyszło do głowy czytać. Zresztą szykuję post w sprawie paskudnych czytadeł, może niebawem doczeka się publikacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O chętnie poczytam o paskudnych książkach. Znam parę wydawnictw, które takie potworki wypuszczają na rynek - ciekawe czy te same :)

      Usuń
  6. Proszę mnie przytulić mamy i kochamy:)
    Pomelo uwielbiamy mimo abstrakcji. Ma niesamowite poczucie humoru i zmusza do myślenia. I wierzę, że to, że Młoda jeszcze wielu rzeczy w książce nie rozumie, to kiedyś do niej wróci i się uśmiechnie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na Pomelo liczyłam bo Młody już próbuje określać np. położenie rożnych rzeczy niestety poza oglądaniem niczego słonik do naszego życia nie wniósł.

      Usuń
  7. też kupiłam pomelo i też mi się nie podoba;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak coś jest z nim nie tak

      Usuń
  8. pierwszym niewypałem, który przychodzi mi na myśl jest Na budowie i Auta Stephan Lompa. Było chwilowe zauroczenie a potem książki trafiły na półkę i jakoś tam leżą i kurzem się pokrywają.....
    Świetna nowa szata graficzna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie zastanawiam się na zakupem Na budowie i Auta - może wiec skuszę się tylko na jedną pozycję i zobaczymy co z tego wyniknie?

      Usuń
    2. Też bym polecała kupić na początek tylko jedną. Ja kupiłam obie, ale moim zdaniem one się trochę pokrywają, przynajmniej jeśli chodzi o prezentowanie różnych sprzętów czy pojazdów (w tym sensie, że w "Autach' pojawia się budowa i koparki, a w "Na budowie" są też zwykłe pojazdy).
      PS. I zgadzam się co do Pomelo. Uff, bo już myślałam, że to ja jakaś zakonserwowana i nowoczesności nie rozumiem ;)

      Usuń
  9. ja rozczarowana jestem "panem Pierdziołką" - jak na mój gust ilustracje są makabryczne... wierszyki może i zabawne, ale te rysunki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pana Pierdziołkę miałam w ręce i właśnie ilustracje mi się nie spodobały - zresztą tytuł też nie bardzo :/

      Usuń
  10. Dobrze, że nie zamówiłam jeszcze tej o Pomelo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może Tobie akurat się spodoba :)

      Usuń
  11. Dobrze, że piszesz bo właśnie zastanawiałam się nad "Pomelo" ale chciałam najpierw zobaczyć środek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety kupiłam bez zaglądania :/

      Usuń
  12. Z Waszych hitów nie znam numeru 3. Czuję, że Maluch byłby zachwycony! Poszukam jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gruffalo polecam z całego serca - tłumaczenie Rusinka jest boskie :)

      Usuń
  13. Bo po co Pomelo dziecięciu dawać?!:) Uwielbiam - ja sama:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znam lepsze dziecięce książki, które mi się podobają :)

      Usuń
  14. No to teraz sprzedaż "Pomelo i przeciwieństwa" spadnie ;) chociażby o jedną książkę, bo zamierzałam kupić. Mamy jednego Pomelo i kochamy go oglądać i czytać.
    U mnie rozczarowanie przyniosły "Robimisie" A. Królak i "Cyferki" J. Cygan.
    Artur natomiast pokochał "Babo chce" E. Susso, "Ciekawski George" H.E. Rey, "Bum, Bum Bum" P. Wechterowicz i Wszystkie Ulice Czereśniowe - ale te pozycje pewnie już znasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zakamarki mnie nie polubią.
      Robimisie nie mamy i kupować nie będę nie podobały mi się nigdy, cyferki Rycerz lubi
      Do Babo chce nie mogę się przekonać, Georga jakoś młody na razie nie lubi :), Bum, Bum Bum widziałam, miałam kupować i zapomniałam, a Ulicę Czereśniową lubimy, ale zdecydowanie przebija ją 1001 drobiazgów.

      Usuń
  15. Pan Brum podbił nasze serce, ja ostatnio wpadłam w zachwyt serią Bawidoc oraz "Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham". Gabinowski z racji miłości do Georga pieje na widok książeczek z ciekawską małpką...Pomelo abstrakcyjne, ale mój syn je "czyta" namiętnie:)

    A co do niewypałów książkowych...to książeczka Daleko jeszcze jakoś nie powaliła nas na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z Twoich wymienionych zdecydowanym hitem jest Antonino....czytamy ją po kilka razy na dzień...poza tym hitem nad hitami jest mała niepozorna książka Anny Tidholm "Jest tam kto?" Ale to raczej dla małych dzieci 1-2 lata:)
    No i myślę, że hitem będzie książka o Pingwinach....dzisiaj kupiłam...sama siedziałam nad nią z 4 godz a Wiki ze mną:P
    Do kupienia np tutaj http://www.matras.pl/gdzie-jest-pingwin.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antonino jest boski czekam na kolejne części z niecierpliwością "Jest tam kto?" nie znam
      Dzięki za namiar na Pingwiny zamówię bo młody kocha Pingu :)

      Usuń
    2. Na pewno mu się spodoba:) JA ją dostrzegłam przechodząc obok księgarni...okładka jest magnetyzująca:P
      A..i jeszcze naszym hitem jest Czarna krowa...druga część o niedźwiedziu jest praktycznie nie otwierana:P

      Usuń
  17. Uwielbiam takie zestawienia, dzięki Ci, bo kilka nieznanych mi tytułów zapisałam,żeby się bliżej przyjrzeć i być może zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. dzięki, zaufam, skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. "Cynamon i Trusia" i nieśmiertelny Mis Uszatek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miś uszatek się nie spodobał - jeszcze :)

      Usuń
  20. Ja to generalnie mam problem, bo to co mi się podoba nie zawsze podchodzi Małej, więc kupuję na czuja;)

    Hitem jest np. Mały Pociąg: http://alejka.pl/maly-pociag-7.html i Czerwony Wóz Strażacki: http://www.poczytaj.pl/267497, a ja nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego.
    Nam obu niezmiennie podoba się seria Mój mały Kotek, Kaczuszka itd.: http://www.empik.com/moj-maly-kotek-opracowanie-zbiorowe,prod61080431,ksiazka-p Nie do końca ostre obrazki ale jakieś takie miękkie w rysunku - bardzo mi się podobają.
    I Chrząszcz np. też jest dobry, bo ma mnóstwo elementów do wskazywania: http://allegro.pl/chrzaszcz-jan-brzechwa-ksiazka-i3786703888.html

    Z niewypałów to chyba nic na razie, bo zazwyczaj po pewnym czasie przekonuje się do wszystkiego. Tylko, że my w sumie mamy może ze dwadzieścia książeczek więc szału niet. Chyba czas skorzystać z poświątecznych wyprzedaży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też mamy takie książki o niezrozumiałej miłości :)

      Usuń
  21. Bardzo lubię książki z wyd. Dwie siostry - Miasteczko mamoko i inne odmiany tych książek sprawiają, że dziecko siedzi szuka i opowiada. Moja córka ma 3,5 roku ale książki różne przerabiamy od dawno. Od początku Julek i Julka. Narwańcy, uwodziciele, samotnicy - to atlas zwierząt ale dla starszych dzieci - ja jestem zachwycona i Mapy

    OdpowiedzUsuń
  22. After I originally commented I appear to have clicked on the -Notify me when new comments are added- checkbox and
    now each time a comment is added I receive 4 emails with the exact same comment.
    Perhaps there is a way you can remove me from that service?
    Thanks a lot!

    My blog: folding tables and chairs

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP