niedziela, grudnia 08, 2013

Domowa ciastolina

Kiedy to Mama SynAlka podała przepis na domową ciastolinę (o TU)  wiedziałam, że i u nas kiedyś ona zagości.
Jako, że syn mój wielbicielem kolorów jest to u nas ciastolina musiała być kolorowa. W ruch poszły barwniki spożywcze, których termin przydatności za chwilę się kończy.  No i co tu kryć trochę zmodyfikowałam przepis.


- 250 g soli - choć moim zdaniem powinno być jej jeszcze mniej chyba 200 g starczy
- 300 ml ciepłej wody
- 2 łyżki oleju
- 3 łyżki proszku do pieczenia
- 3 szklanki maki pszennej
- barwniki spożywcze w proszku

W wodzie rozpuszczamy sól, dodajemy olej proszek do pieczenia mieszamy (ja czekałam, aż się proszek do pieczenia zacznie się spieniać) i dodajemy mąkę. Zagniatamy ciasto. Ciasto dzielimy na porcje w zależności od tego ile barwników mamy, zakładamy (koniecznie!) rękawiczki ochronne i do każdej porcji dodajemy barwnik. Ponownie zagniatamy ciasto do uzyskania pożądanego koloru.

Rękawiczki są koniecznie bo inaczej ręce przez najbliższe dwa dni będą w kolorach tęczy :)


Najwięcej barwnika, "zeżarła" czarna ciastolina (cały jaki miałam, a i tak nie jest to taka czerń jaką chciałam uzyskać) najmniej zielona :).
Każdą kulkę po zabawie (o ile nie zostaną zmieszane) należy przechowywać osobno w dość szczelnym opakowaniu  i w lodówce. 

28 komentarzy:

  1. krąży ostatnio ten przepis w sieci często i gęsto;) i co na niego trafiam na jakimś blogu mówię - musimy spróbowac.. a później co? zawsze coś nam przeszkodzi... więc teraz nic sobie nie obiecuję;) ale wciąż mam nadzieję, że w końcu uda się z niego skorzystać:D

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja bym cos takiego zdzialala...tyle,ze mam wrazenie ze to musi byc "twarda" ciastolina. Ale pewnie to niekoniecznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie jest twarda jest serio serio miękka i plastyczna :)

      Usuń
    2. ok, namówiłaś mnie:)
      za tydzień postaram się zrobić ciastolinę:)

      Usuń
  3. Wygląda super. Takie nasycone kolory! Mam pytanie: czy potem w czasie zabawy ta ciastolina już nie barwi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w czasie zabawy nie barwi, też się trochę o to martwiłam :)

      Usuń
  4. wykorzystam na pewno przepis kiedy "dorośniemy " do niej z synkiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki za przepis ! przyda się na pewno :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. oOOO tego mi brakowało! a musimy się kisić w domu przez moje choróbsko! a dokładnie tydzień temu w ikea kupiliśmy foremki świąteczne do wycinania ciastek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam Dziecku! Jest czaaaad :) Tylko barwników nie mam ale masa jest super plastyczna :D

      Usuń
  7. Musimy się w końcu zabrać też za jej zrobienie. Nie farbuje ?

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja zapytam z trochę innej beczki. Jakich barwników używasz? Ostatnio szukałam barwników do tortu i niestety wszystkie w proszku były sztuczne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze a już miałam nadzieję :) naturalne niestety nie maja takich fajnych kolorków no i nie ma niebieskiego niestety :/

      Usuń
  9. Przy najbliższej okazji, kiedy tylko zacznie nuda nam doskwierać, będę musiała zapoznać Maluszka z ciastoliną. Dzięki za przepis! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. My do tej pory bawiliśmy się masą solną. Muszę wypróbować Twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o - chętnie spróbuję! Mały zaczyna się poważnie interesować zabawą, bardziej niż wyjadaniem jej z pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A to ja zapytam czy nie schnie i nie kruszy sie ta ciastolina jak sie juz z niej ulepi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schnie i kruszy bo to ciastolina przecież, a nie plastelina :) - przez noc robi się na niej taka sucha skorupka

      Usuń
  13. ja moje kolory trzymam razem :) nie odbarwiają się jedne od drugich :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też kiedyś robiliśmy, ale bez barwników..

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jakiś czas temu trafiłam na taki przepis ;) jeszcze go nie próbowałam, ale może komuś się przyda
    http://kreatywnymaks.blogspot.sk/2015/01/sniezno-biaa-masa.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Jutro robię :D najbardziej potrzebuję czarnej .... gdzieś mam barwnik ... ciekawe czy wystarczy ....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP