niedziela, października 13, 2013

Jak łatwo stać się idiotą



Od kilku dni blogosfera i nie tylko trzęsie się ze śmiechu lub przerażania po obejrzeniu filmiku jak to Filip Chajzer ośmiesza blogerów/vlogerów modowych. I cóż prawdą jest, że sama nie mogłam w to uwierzyć co tam usłyszałam - to był pierwszy odruch. 
Po chwili jednak przyszła refleksja.

Nie dziwię się głosom oburzenia, które potępiają wypowiadanie się na temat czegoś czego się nie widziało, o czym się nic nie wie itp...
Jednak kompletnie nie rozumiem głosów pt. "jakie cymbały jak można nie wiedzieć kim był Karel Gott, Sven Hannawald czy Helmut Kohl".

No wybaczcie to, że ktoś w moim wieku wie kto to Karel Gott nie znaczy, że dziecięcia w wieku lat 20 paru mimo, że znają Pszczółkę Maję będą znały też pana również który śpiewał piosnkę tytułową w bądź co bodź nie istniejących już krajach. Z całym szacunkiem dla pana Karela, ale międzynarodową gwiazdą formatu Michaela Jacksona to on nie jest.
Przykład kto wie kto to Ałła Pugaczowa?

Niejaki Sven Hannawald no sorry, nie każdy interesuje się skokami narciarskim. Kto z was wie jakiej dyscypliny sportowej przedstawicielem jest dwukrotny mistrz olimpijski Shani Davis? - bez pomocy wujka goole podejrzewam, że może jedna osoba na dwadzieścia przy dobrych wiatrach.

Helmut Kohl - hmmmm ... no to skoro w internecie sami specjaliści od polityki międzynarodowej to kto był premierem Wielkiej Brytanii kiedy Tony Blair skończył pełnić tą funkcję?

Trochę przeraża mnie to wszechobecne "obrzygiwanie" wszystkich za niewiedzę  Jak działa system szkolnictwa możecie pooglądać na kanale Matura to bzdura- polecam

I słowem posumowania. Nie bronię "wkręconych specjalistów". Nie rozumiem co kieruje ludźmi, którzy chcą udawać znawców za wszelką cenę, którzy wypowiadają się na tematy o których nie maja bladego pojęcia. To jest chore i świadczy chyba jednak o zidioceniu.

Nie potępiam jednak ludzi, którzy nie interesują się tym czym ja się interesuję. Już od dawna zdaję sobie sprawę z tego, że pan pracujący w warsztacie samochodowym nie koniecznie musi wiedzieć kto to był Kieślowski, za to doskonale wie czym rożni się silnik benzynowy od diesla.

38 komentarzy:

  1. W pewnym sensie racja. nie zgodzę się jednak z twierdzeniem,ze dwudziestolatek nie wiedzący kim jest Karel Gott czy Helmut Kohl itd. Wszystkie wymienione "pseudonimy" to xx wieczne postaci . No tak Schleswig Holstein to nie postać. chodzi o to,że to nie XIV wieczni nikomu nie znane nazwiska. To najbliższa nam historia. I powoływanie się na niewiedzę to naprawdę nie punkt honoru. JAsne, można oglądać matura to bzdura i nabijać się z młodzieży. Ale czy o to chodzi?
    Ja rozumiem,że się zbłaźnili,bo telewizja, bo głupio powiedzieć "nie wiem". Ale na pewno nie zgodzę się z Twoim zdaniem. Obrzygiwanie za niewiedzę, może skłoni kogoś do refleksji i poszerzenia swojej wiedzy powszechnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiuu zamiast wyśmiewać niewiedze wystarczyłoby zamiast paru reportaży o życiu współczesnych "gwiazd" zrobić parę ciekawych dokumentów o historii, geografii czy biologii.
      Może zamiast dwustu programów o gotowaniu czy śpiewaniu zrobić jeden na wzór teleturniej Rambit (jeżu jaka jestem stara, że to pamiętam :) ) a nie ciągle narzekać, że jest źle.

      Usuń
    2. Sroka, najlepszą decyzja jaka podjęłam 8 lat temu było wyrzucenie tv z domu. Tv to nie okno na świat. I zamiast oglądać lepiej przeżyć.

      Usuń
    3. fiuu...ale telewizja nie jest zla, pod warunkiem, ze zna sie umiar i oglada sie ja z glowa ;)

      m.

      Usuń
  2. W pierwszym odruchu zareagowałam: "debile". Później przestałam się nad tym zastanawiać, a teraz muszę przyznać Ci rację. Ale Gutenberg... no jasne, można nie znać skoczków czy piosenkarzy, ale znane postaci historyczne, czy nawet ten nieszczęsny Schleswig-Holstein (jeśli ktoś nie kojarzy z terytorium Niemiec, to chociaż z najsłynniejszym pancernikiem znanym z podręcznika do historii... no dobra, jestem historykiem, nie mogę być obiektywna :P), to jednak trochę gafa. W każdym razie nie popieram wypowiadania się o czymś, czego się nie zna. Trudno przyznać się do niewiedzy? Czasami trudno, czasami wstyd, no ale... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Limonko, a ilu historyków potrafi zapisać reakcję powstawania wody, czy dwutlenku węgla :) ? To też wiedza podstawowa - nie bronię ich bo to właśnie powinna być wiedza powszechna jednak wkurza mnie taki nabijanie się z kogoś jak się siedzi w domu i ma się goola pod ręką.

      Usuń
    2. Może i nie pamiętam tych reakcji, ale gdyby mnie ktoś o to zapytał to mówię, że nie wiem. Zgadzam się z limonką, o ile gwiazda Swena Hannawalda juz dawno zgasła i nie każdy musi być fanem skoków, tylko dlatego, że Małysz to Polak, o tyle Gutenberg, Schleswig-Holstein to mi się totalnie w głowie nie mieści. Żeby to była wpadka jednej sierotki, nie całej grupy, to może bym się z Tobą zgodziła w pełni, a tak trochę jednak pozostaję w ofensywie ;)

      Usuń
    3. Nie interesuję się ani skokami narciarskimi, ani twórczością K.Gotta, historia też nie była moim ulubionym przedmiotem. A jednak wiem kto jest kim, nazwiska można skojarzyć (bynajmniej nie z projektantami mody), choćby ze słyszenia. A gdyby jednak trafiło na mnie i usłyszałabym nieznane mi nazwisko, to wolałabym się wykazać niewiedzą, niż wiedzą jaką zaprezentowali owi blogerzy. Bo to dopiero wstyd.
      A kim jest Pugaczowa wiem, i wcale nie sprawdzałam przed chwilą w Wikipedii ;))

      Usuń
  3. Kurcze ucięło mi komentarz. Oczywiście popieram to co piszesz, bo nikt nie jest alfą i omegą, ale osoby, które żyją modą i idą na taki pokaz powinny wiedzieć, gdzie idą, po co idą i na co patrzą... Jeżeli mają się za specjalistów to muszą się tak też zastanawiać, a oni idą tam dla lansu. Nie wszyscy, ale ci, którzy byli w materiale owszem. Byleby się pokazać w blasku fleszy. Takie jest moje zdanie, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje zdanie jest takie, że prawdopodonie, o ile te osoby w ogóle w tym hałasie dosłyszały o kogo chodzi, to niechcąc wyjść na laików coś wymyślały. Może i znały nazwiska o które Chajzer pytał, ale przecież każdy może sobie przybrać taki pseudonim, może przypuszczali, że tak własnie jest? No ale fakt faktem, nie jest wstydem według mnie przyznanie się, że się nie zna kogoś, a raczej przejawem profesjonalizmu. Lepiej powiedzieć, ze się nie zna, ale nadrobi się te zaległości, bo przecież nikt nie może wiedzieć wszystkiego na dany temat.

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie racja... Poza tym Ci ludzie byli wzięci z zaskoczenia, w hałasie, zamieszaniu. Fakt, że rozsądniej było powiedzieć, że się nie wie bo nie kojarzy tej marki. Ale to też by było postrzegane jako siara! Jakby nie było- wyszłoby źle! :) Ps. Prawdę mówiąc Karel Gott też mi nic nie mówi a uważam się za osobę mającą dość dużą wiedzę ogólną!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sroczka jeszcze warto dodać, że nazwiska były tak dobrane, żeby PRZYPOMINAŁY nazwiska projektantów z tego pokazu. Got, czy Hłot, czy Płot, jeden grzyb...

    Ciekawe jak się mają 'gwiazdy' tych filmików.. i jak by było 'śmiesznie' jakby któraś postać wyśmiana w społeczeństwie targnęła się na swoje życie.

    OdpowiedzUsuń
  7. dokładnie takie same mam przemyślenia odnośnie tej sprawy ..........normalnie jak byś mi w myślach czytała......

    OdpowiedzUsuń
  8. podpisjue sie (jesli mozna - heh)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ktoś tu mnie uprzedził bo też Amen rzec chciałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomijając już fakt niewiedzy tych ludzi, bo tak jak piszesz nie każdy jest alfa i omegą, ale wybierając się na jakiś pokaz warto by było zapoznać się z projektantami, którzy tam prezentują swoje projekty. Nie chodzi tylko o takie eventy. Nagminne teraz jest to, że ludzie wybierają się na różne konferencje, prezentacje, szkolenia nie przeczytawszy nawet broszurki informacyjnej. A potem wielkie zdziwienie i tłumaczenie z niewiedzy jak jakiś dziennikarz ich o coś zapyta.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już wszyscy to omówili wzdłuż i wszerz :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nieznajomość postaci to jedno, ale zmyślanie na poczekaniu to co innego. Kilka lat temu widziałam w amerykańskiej telewizji materiał na temat pokazów, gdzie ludzie z drugiej czy trzeciej ligii "branży" zachwycali się zmyślonymi przez siebie "kolekcjami" i nie wiedzieli, że osoba ze znanym nazwiskiem o którą pytają dziennikarze, nie projektuje ubrań ale na przykład buty, biżuterię, czy torebki /czy wstaw tu cokolwiek innego/. Materiał raczej nie był cięty, szerokie ujęcie z jednej kamery: dziennikarz podchodził i pytał co myślisz o kolekcji Pana/Pani Y i zaczynała się lawina fantazji. BTW Mnie rozwaliła dziewczyna z obsługi.

    OdpowiedzUsuń
  13. zgadzam się w stu procentach - bardzo mądrze to napisałaś

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie zrobili z siebie idiotow nie dlatego, ze nie znali tych nazwisk, postaci historycznych (ktore zostaly tak dobrane, zeby nazwisko, nazwa mogly sie kojarzyc z projektantem), ale ze szli w zaparte, ze taaak, znaja, niezle detale itd. No to wlasnie jak bys mnie zapytala o sklady chemiczne, a ja bym szla w zaparte, ze Aqua to chyba jednak szkodliwa jest. No nie kazdy jest specem od wszystkiego, ale jak ktos robi z siebie modowego specjaliste, to chociaz wie, ze takich nazwisk NIE MA wsrod projektantow. I powie "taki projektant nie istnieje prosze pana", pomijajac juz fakt, ze byla to np postac fikcyjna jak Hans Kloss...

    OdpowiedzUsuń
  15. Niby racja :) Ale niektóre z tych nazwisk to jednak wypadało znac... Gutenberg? Niemiecki pancernik? Przecież to się wałkuje na historii tyle czasu w szkole...
    Poza tym dla mnie jedna kwestia. Idę na jakąś konferencję, pokaz to wiem na co idę. Poczytam o tym, dowiem się. I nie zmyślam głupot na poczekaniu...

    OdpowiedzUsuń
  16. Po części popieram, ale... podstawową wiedzę (ze szkoły podstawowej częstokroć) wypadałoby mieć. Tym bardziej jeśli coś się wiąże z naszym krajem, z jego historią (np. owy Schleswig-Holstein). Nie powiem, że jestem specjalistką w każdej dziedzinie, ale podstawy tego, czego mnie uczono w szkole w jakimś tam stopniu pamiętam. Interesuję się światem, więc to, czego nie wiem, jakoś wpada mi do głowy. Interesuje mnie tylko kilka dziedzin życia i o nich mogę mówić bez końca. Staram się natomiast nie być ignorantką w innych. Jeśli czegoś nie wiem, nie udaję, że wiem. Blogerzy i vlogerzy modowi i nie tylko oni - właściwie wszyscy blogerzy tak mają - czasem kreują się na wszechwiedzące wyrocznie. I wydaje mi się, że ludzie w tym przypadku w większości (jak wszędzie, są wyjątki w postaci lepiej wiedzących ignorantów) nie śmieją się z niewiedzy, jak - mam wrażenie - sugerujesz, ale właśnie z tego, że pytani udawali, że wiedzą, o czym mówią, podczas gdy nie mieli o tym zielonego pojęcia. A to już różnica.

    OdpowiedzUsuń
  17. W tym jest chyba całe piękno, że gdzieś jest taki pan mechanik, który nie pomyli silników, ale też Kieślowskiego z Machulskim :) A co do wkrętki - chodziło tylko o "znawstwo", o nic innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. znam "matura to bzdura"... jak to oglądam to zawsze jestem tak samo zdumiona. I zgadzam się z Tobą. Nie jest wstydem przyznać się do niewiedzy. Wstyd jest wtedy gdy wypowiada się człowiek publicznie na temat, o którym nie ma pojęcia...

    OdpowiedzUsuń
  19. Kłania się Sokrates i "Wiem, że nic nie wiem".
    Sokrates??? Sokrates? A tak... świetne dodatki na ten sezon, ciekawe spojrzenie, ale nic nowego, nic nowego, no i nie dla każdego. Tak, na pewno nie dla każdego...

    OdpowiedzUsuń
  20. z jednej strony myślę sobie, że w dzisiejszym gąszczu pseudonimów i nazwisk, nie wiadomo już czy ma się na myśli "tego prawdziwego" np. Gutenberga czy to nazwa firmy :D co oczywiście nie zmienia faktu, że podstawowa wiedza by się przydała. Kluczowe jest jednak to, że nie potrafili po prostu powiedzieć iż nie wiedzą o kim On mówi, że już nie wspomnę o przygotowaniu się na jakie pokazy idą...
    ale podeszłaś do tematu od dobrej strony i dobrze napisane :)

    OdpowiedzUsuń
  21. alez mnie zaciekawilas az musze zobaczyc :) po obejrzeniu podzielam zdanie Ivett - heheh

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie najbardziej przeraża to, że oni nie potrafią powiedzieć : "Nie wiem kto to jest", "Nie słyszałem o nim", "Nie wiedziałem" - to jest najgorsze !
    A matura to bzdura to fakt, sama jestem po "nowej maturze" i zgadzam się, bo niewiele pamiętam. A dlaczego ? Bo nowa matura jest testem na inteligencję, a nie na wiedzę. Nie musisz się w ogóle uczyć, wystarczy 30 % szarych komórek i zdasz na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie również nie podobało się to, że na siłę odpowiadli na pytania, na które wystarczyło bardziej lub mniej rozbudowane "nie wiem".
    A szydzenie z ludzkiej niewiedzy nietety na porządku dziennym jak widać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uśmiałam się niesamowicie jak to oglądałam w DD TVN. Nie mogłam uwierzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej. Super blog. Często tu zaglądam. Pozdrawiam i zapraszam na swojego bloga http://wiolka44.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  26. Poniekąd się zgadzam, w dodatku materiał został zmontowany tak żeby pokazywał największe "perełki". Wg mnie tu nie chodzi o to, że wstyd nie znać danego nazwiska, ale osoby pokazane w filmiku po prostu nie powinny tam się znaleźć jako reprezentanci środowiska blogerów modowych. Nie wierzę, że wszyscy pytani odpowiadali w ten sposób, nie wierzę nawet że połowa. To jest pewnie jakiś ułamek, a telewizja zmanipulowała i ośmieszyła całe środowisko. I teraz wszyscy mają ubaw po pachy z tych wszyskich "głupich blogerek".
    A ja mam szacunek do dziewczyn, które osiągnęły popularność tylko i wyłącznie za sprawą bloga. Niektóre zarabiają grubą kasę, ale przecież zapracowały na to same. Niestety lepiej jest powiedzieć, że są głupie, brzydkie i nic nie robią.
    Od czasu powstania portali takich jak Pudelek, bluzganie, ośmieszanie i mieszanie z błotem wszystkiego i wszystkich jest na porządku dziennym. Smutne, że telewizja też zniżyła się do poziomu rynsztokowego.

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja mam uwagę do Matura to bzdura - początkowo podejrzewam, że ludzie faktycznie mówili bzdury, bo nie znali prawidłowej odpowiedzi. Ale gdy program stał się super popularny to jeśli zostało się zaczepionym przez ekipę i chciało dostać do odcinka to trzeba było podać jak najbardziej kretyńską odpowiedź, bo przecież przy podaniu prawidłowej nie znajdzie się w internecie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP