środa, września 11, 2013

Znają go wszyscy

 Źródło zdjęcia:internet

Nie wiem skąd w dziecku moim tyle towarzyskości. Ma dwa lata, kuma bazę może od pół roku, a nie ma w sklepach i na poczcie Pani która by go nie znała.
Panie na poczcie witają się z młodym przez okienka, tylko wejdzie już jakaś ręka wisi do powitania, w spożywczaku, ledwo w próg wjedziemy już przy kasie stoi woda mineralna z dzióbkiem, w piekarni obowiązkowo bułka szkolna.

Z sąsiadem wita się piątką,  pies z parteru obowiązkowo buzie musi oblizać, sąsiadkę z góry koniecznie potrzeba poinformować, że do sklepu po ogórki idziemy.

W biedronce koniecznie trzeba do kasjerki zgadać "Pani, a ja mam samochód", w szmateksie podrzucić informację "babusia kupiła mi loda", w aptece zapytać "czy jest psikacz do nosa"

Gdzie byśmy nie poszli młody zawiera znajomości.

Fajnie jest być dzieckiem !

25 komentarzy:

  1. Moja córka, gdzie nie wejdzie to zaczyna od słów: "cześć jestem Martynka" :) też ją wszyscy znają ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. sama uwielbiam takie dzieci ! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnych to młody ma rodziców, że taki jest :) No i oczywiście sam też jest superfajny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha :) takiej otwartości i serdecznosci moglibysmy sie od dzieci uczyc!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To świetnie, że jest taki otwarty :) poradzi sobie w życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajnie, oby jak najdłużej tak zostało! Mój M. ma siedem miesięcy, i lgnie do ludzi, jest ciekawski - co mi się strasznie podoba! Jeszcze nie zagaduje:) Pozdrawiam i gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam dzieci za tą odwagę, naiwność i złote oczka do każdej napotkanej osoby :) Mój synek jeszcze nie potrafi mówić, ale rzęsami potrafi zatrzepotać do pani w sklepie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie, że się nie boi, nie wstydzi tylko zagaduje:) gwiazdą trzeba się urodzić:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! Fajne są takie otwarte dzieci. Nam też taki towarzyski rośnie. Ostatnio w restauracji pani kelnerka zabrała go sobie na kuchnię tak jej się spodobał. 15 minut ich nie było i tylko śmiechy z zaplecza było słychać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że my dorośli nie jesteśmy tacy kontaktowi i bezinteresownie mili... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja się tego nie mogę u Babla doczekać. Fajnie Wam musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To fajnie, że jest taki kontaktowy.
    U nas całkiem odwrotnie jest... wstyd przykleja Tusię do moich nóg :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Skąd ja to znam!!! Mój Księciunio, jak był mniejszy to wszystko w przedszkolu opowiadał!!! Musieliśmy baaaardzo uważać, co przy nim mówimy - gdzie jedziemy, idziemy, co kupujemy itp., bo wszystko paniom opowiadał ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. pięknie - uwielbiam takie otwarte dzieciaki, widać ma to po rodzicach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. popularny chłopak! A co dopiero będzie w szkole!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne są takie dzieciaki:) Poradzi sobie w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje dziecię jest podobne, w parku podchodzi do każdej siedzącej osoby na ławeczce wita się, ba a nawet i zatańczy. I nie ważne, czy to miła starsza Pani, czy też grupa śmierdzących żuli.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój Anioł też taki był w tym wieku,ale potem mu przeszło:)

    OdpowiedzUsuń
  19. hihi... ja też się śmieję, że nasz synek ma wszędzie znajomości ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiem o czym piszesz:) Młoda ostatnio mnie zaskakuje swoją otwartością na ludzi i tym jaka jest kontaktowa:D Ma z bieda 20 miesięcy i większa przylepą jest w domu, gdzie nie odstępuje mnie na krok niż w miejscach obcych. A ludzi wprost uwielbia - zwłaszcza jak odwzajemniają jej zainteresowanie:)Fajne to, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP