czwartek, września 12, 2013

Przygody Tappiego z Szepczącego lasu

Tak się składa, że jednym z rytuałów naszego dnia, a raczej zasypiania jest czytanie bajek. Od jakiegoś miesiąca okazuje się, że bajka ma być długa i treściwa inaczej nici z zasypiania. Przerobiliśmy już "Kometę nad doliną Muminków", "Baju Bajki" teraz przyszła pora na Tapppiego.
Książka o przygodach wikinga zwanego Tappim jak na dziecię wielbicieli Thorgala nader trafiona :). No i poza tym autor Tapiego czyli Marcin Mortka dedykuje tą książkę synowi swojemu uwaga Michałkowi :).

Bardzo ciepła książka o życiu po prostu. O tym, że warto mieć dobre serce dla wszystkich, że pozory mogą mylić, że przyjaźń jest na wyciągniecie ręki. O tym co w życiu ważne.

Dwanaście wciągających opowieści, każda inna, ale każda ze sobą związana. Dodatkiem do ciekawej treści są ilustracje w czarno-białej kolorystyce, bardzo wprowadzające w klimat książki.

Ciekawe jak młody będzie ją odbierał jak podrośnie. Na razie zapytany wieczorem co czytamy woła "O Tippim!"

Autor: Marcin Mortka
Ilustracje: Marta Kurczewska
Wydawnictwo: Zielona Sowa

11 komentarzy:

  1. od kiedy, którego miesiąca, można zacząć czytać dziecku? kiedy jest na pewno za wcześnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już w ciąży można czytać na pewno nie zaszkodzi :)

      Usuń
    2. Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak czytanie za wcześnie. Z początku mogą to być rymowanki, krótkie wierszyki, coś prostego i wpadającego w ucho. POźniej dzieci same będą się upominać o to by im czytać :)

      Usuń
    3. Z czytaniem nie ma, że za wcześnie:)

      Usuń
  2. świetna książeczka - czarno białe ilustracje bardzo mi się podobają w książkach dla dzieci - no i fakt, że jest dedykowana dla Michałka również nam pasuje :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam do czynienia z tą książką. Obecnie do snu wałkujemy Alicję z krainy czarów. Nie wiem, ile z tego dziecię rozumie, ale zasypia bardzo szybko. A mama czyta dalej ...

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam do czynienia z tą książką, ale podobają mi się ilustracje i Twoja opinia:) co prawda mój B. jeszcze nic by nie zrozumiał, ale uwielbiam kompletować dla niego książeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. brzmi interesująco-sprawdzimy kiedyś :) póki co stera książek czeka.U nas na tapecie aktualnie:"Tupcio Chrupcio" i "Muminki"

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo moj maz to bylby duzym fanem tej ksiazki :) A od kilku dni nie wyobrazamy sobie zasypiania przy "Pierwszej Ksiedze Muminkow", czytanej glosem taty. Ja padam pierwsza :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP