środa, sierpnia 14, 2013

Działania wojenne w strefie domowej

No to się zaczęło. Próba sił, próba charakteru, próba dla wspólnego frontu rodzicielskiego.

Mały Rycerz postanowił wystawić na próbę nasze charaktery, choć w sumie bardziej charakter matki niż ojca bo to ona z nim przebywa w domu.
Młody opukuje się na pozycjach i czeka wyjąc.

Zaczęło się niewinnie od rozwalenia puzzli, na których Rycerz się ślizga i przewraca.

Matka prosi
- Posprzątaj Michaśku - na co słyszy
- Sama posprzątaj, ja chce ciufę....
- Nie kochanie, najpierw trzeba posprzątać puzzle, bo nie ma miejsca - ryk z paszczy syna przecina ciszę,
- Kochanie jak nie posprzątasz to nie będzie miejsca na ciufkę
- Nie!, Nie!, Nie! chcę sprzątać, sama posprzątaj
-Kochanie to ty mi podaj puzzle ja będę wkładać do pudełka
- NIEEEEE! - i wyjemy, wyjemy, wyjemy.....
-Posprzątaj puzzle - proszę wciąż jeszcze cierpliwie,
-NIEEEE sama sprzątaj - i ryk i histeria i tupanie nogami i wyjemy, wyjemy, wyjemy ....

Matka z wkurwem idzie sobie powyzywać do drugiego pokoju. Wyjec za nią. Więc matka ostatkiem cierpliwości prosi

- Dziecko wyjdź, bo mnie trafi zaraz
-NIEEEEEE! - i wyjemy, wyjemy, wyjem....

Matka co by nie wykonać czegoś odrażającego idzie do łazienki i zamyka się w niej. Łapie ręcznik i klnie, jakie tylko przekleństwa w jakim tylko języku. Do drzwi dobija się sprawca i drze się
- Mamusiuuuuuu!!!!! -  i wyjem, wyjem, wyjem .... 

Matka wychodzi  z lekko opanowanymi emocjami, nadal ma ochotę na jakąś destrukcję, aby tak komuś przypierniczyć, coś zniszczyć coś rozwalić. Dziecko wyje nadal.

Z tym wkurwem bierze dziecko na ręce i tłumaczy najcierpliwiej jak może.

-Michałku kocham Cię nad życie, ubóstwiam Cię, ale mam dość takiego zachowania.  - emocje  jeszcze trochę opadają - Nie robię Ci na złość, ale ja też jestem zmęczona i chciałabym, żebyś sprzątał swoje zabawki - dziecko patrzy na nią jak na wariatkę i mówi
-Mamusia kocha Michałka, nad żcyie
- Tak
- Ja chcę ciufkę!!!
- To posprzątaj puzzle, żeby było miejsce
Jedne wielki wyrąbany w kosmos ryk!!!
-NIE!!!! Sama sprzątaj!!!

I tak półtorej godziny.

Matka schowała puzzle sama. Dziecko ciufki do zabawy nie dostało.
Oglądamy książeczki. Przychodzi ojciec
Pierwsze słowa syna do ojca, który lewo wszedł w drzwi

-Tatusiu chcę ciufkę!
- Dobrze, tylko się rozbiorę
Zaprotestowałam
- Michał nie dostanie ciufki, bo nie posprzątał puzzli - ojciec stanął jak wryty
- No to Michasiu jak mama mówi nie to nie,
Dziecko w ryk, ale że nic to nie dało po minucie przestał.

Dziś już pomaga sprzątać klocki, choć próba buntu była.

Już się boję co przyniesie jutro.

29 komentarzy:

  1. Wierzę, że wysiadałaś już psychicznie... miałabym podobnie. Ale podziwiam za determinację :) My mamy to przed sobą... uhhh ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię tego :D Ten wewnętrzny gniew i chęc zawycia jak mały wyjec...
    Cierpliwość to podstawa a takie sceny pójda w niepamięć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Poległam :)) Uśmiałam się po pachy, choć wiem, że pewnie w realu to wcale śmieszne nie było. I tak się zastanawiam, czy mnie też to czeka...? Chryste. Mała ma wprawdzie 10 m-cy, ale wiecznie ich mieć nie będzie...

    OdpowiedzUsuń
  4. oj mój roczniak tez tak potrafi, myśli ze ryk załatwia wszystko a ja już z zszarganymi nerwami chyba powoli się na to udparniam

    OdpowiedzUsuń
  5. tak to z tymi bąkami jest, ważne że konsekwentnie postępujesz ja nIE

    OdpowiedzUsuń
  6. ej no - dałaś radę - dla Ciebie medal i ciufka

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas wczoraj to samo: ja chcę loda!!!! umyj rączki, NIE i trach po każdym "jak umyjesz rączki" wszystko wyrzucane, zrzucane na podłogę. Niestety ja mam to od dłuuugiego...Potwór ma dopiero 2,2 m-c :-(

    OdpowiedzUsuń
  8. ale sztama rodziców jest w takiej sytuacji najważniejsza, swoją drogą: byłaś dzielna. tego rodzaju próby są przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój syn też wyje i do tego okłada mnie swoimi małymi rączkami i szczypie. I też często mam ochotę coś rozwalić z nerwów. Tłumaczenie często nic nie daje. Czekam może kiedyś będzie bardziej współpracował. Chyba zacznę jakąś melisę na uspokojenie popijać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak to już z dziećmi, że biorą nas na cierpliwość. Moja córka na szczęście już wie, że im bardziej stęka tym mniej dostanie. Robi maślane oczy i w ciągu sekundy z wielkiego ryku staje uśmiechnięta i mówi "już jestem grzeczna". A człowiekowi krew jeszcze buzuje ...

    OdpowiedzUsuń
  11. rany, jakbyś u mnie w szafie siedziała ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. A ciufka to ciuchcia, tak?;-) Mam to samo, że wychodzę z siebie i wychodzę zaraz potem do innego pomieszczenia wziąć głęboki oddech i w szoku jestem, że po kilku minutach już mi przechodzi, z Mężem mam trochę inaczej po wojnie, dłużej mnie trzyma:D Mikołaj ma 10 miechów i już jest ryk w niebiosa jak niepozwalam gryźć tej gumy od pralki co to po otwarciu wystaje:D trzymaj się tam dzielnie!!

    OdpowiedzUsuń
  13. No to się zaczęło :)
    cierpliwość i spokój zdecydowanie jest wystawiana na próbę :)
    Niestety to wszystko jeszcze przed nami choć Maks już teraz pokazuje charakterek... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O to, to! Przezywalam to samo jakis tydzien i dwa temu. "Mama sprzata", ryk i tak dalej. W koncu (po godzinie pertraktacji) powiedzialam, ze jak nie posprzata, co narozwalal, to lezace zabawki pojda do "smietnika". Gdy mama zaczela slowa wprowadzac w czyn, dziecko zrozumialo i od tamtej pory sprzatanie zabawek idzie migusiem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspólny front to podstawa. Piotr przychodzi do mnie poskarżyć się, ze tata mu czegoś zabronił i vice versa. Robi to z wielkim urokiem osobistym, ale staram zakłądać, ze tata zrobił słusznie choćbym nie wiedziała o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam konsekwencję i opanowanie. Ja nie mam żadnej z tych cech. Może nabędę je dzięki macierzyństwu - kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  17. boże..my jesteśmy na etapie pełzania za matką i mamamamamamammamama przez połowę dnia..czasami też nie wyrabiam, ale kocham go najbardziej :* Wytrwałości i cierpliwości tego nam wszystkim trzeba i tego nam wszystkim życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie zazdroszczę. niby chciałabym, żeby Majka nie była już niemowlaczkiem, ale czasami mnie przeraża co to będzie jak podrośnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Brawo za konsekwencję i umiejętność panowania nad emocjami/tudzież działaniami pod wpływem emocji/. No i ta sztama rodziców - to już 90 procent sukcesu.
    Brawo, brawo, brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Keep calm, mama ;) a tak serio to łączę się w bólu!

    OdpowiedzUsuń
  21. My to nazwaliśmy tańce wymuszańce lub stękańce wymuszańce, ciężki orzech do zgryzienia ale zaciskam zęby i nie daję się maluchom, choć opanowanie emocji jest przeważnie na granicy...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie testują codziennie. Ale ja mam w domu dubly surround albo stereo, jak kto woli :D Jedna nakręca drugą... Czasem się dziwię,że jeszcze jestem w stanie się opanować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakbym o swojej czytała ;)
    Ile razy wychodzę żeby krzywdy Jej lub sobie nie zrobic to trudno zliczyc...

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciufka?
    Hmmm i tak Ci powiem, że cierpliwa jesteś, chyba, że ten tekst złagodziłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciufka - czytaj ciuchcia :) vel pociąg

      Usuń
  25. ja mam wrazenie, ze mi ktos podmienil lub zaczarowal dziecko. dzisiaj przeczytalam rozwoj dziecka w wieku 25 miesiecy I troch e mi ulzylo, to wszystko to norma, ale siwych wlosow nie ubylo, ale moze ich sobie nie powyrywam
    :*

    OdpowiedzUsuń
  26. O rety, my teraz dokładnie to samo przechodzimy. Moje dziecko zamieniło się w potwora...

    OdpowiedzUsuń
  27. o bożenko... to jest koszmar też przez to przechodzę...

    OdpowiedzUsuń
  28. i-den-tycz-nie aż goręcej się robi na wspomnienie :) czyli jak niemal wszędzie, małżon się nie zgadza, ja przyjmuję najbardziej zniewieściałą minę na jaką serwis pozwala a na koniec i tak było "kocham Cię Tata" :) bardzo miło się czyta, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP