poniedziałek, czerwca 10, 2013

Wieczorem ....

Kładę się spać i nie mogę zasnąć. Jestem senna, zmęczona, a mimo to przewracam się z boku na bok i zalewa mnie potok myśli.
Kręcę się, wiercę się, szturcham męża bo chrapie (o ludzie jak on chrapie!), mam nerwy na niego bo ... tak bo chrapie, na siebie bo usnąć nie mogę.

źródło: KLIK

I zaczynam wyłapywać z całej tej plątaniny myśli szczegóły.
Że boję się śmierci. Nie, nie mojej. Choć bardzo byłoby mi żal tych moich kochanych chłopaków opuszczać.  Boję się, że starce kogoś bliskiego. Boję się nawet, że kot zdechnie (nie nie jest chora, jest w znakomitej formie i ma zaledwie 3 lata :) ).
Jak tylko dotyka mnie ta myśl, że tak łatwo jest kogoś stracić, już myślę jak ja żyć będę? Boże no nie dam rady! No nie ma opcji, żebym dała! Nie umiem sobie wyobrazić, że do mamy nie zadzwonię, że do męża się nie przytulę, że dziecka nie pocałuję, że kot mi nie zamiauczy.

No i rozklejam się.

Wkurzam się, że już się rozstroiłam no po spaniu. Trzeba pomyśleć o czymś innym.

No to myślę, no o czym by tu pomyśleć.  No dobra to może o pracy.
Nosz kurna nie idzie jak trzeba, nie przykładam się do tego jak dawniej, nie chce mi się, straciłam do tego serce. No, ale ZUS płacić trzeba. No to może jakaś strategia działania. Znowu się wiercę cholera nic wymyślić nie mogę, znowu nerwy łapię. No nie usnę. Nie usnę z myślą, że jestem komuś kulą u nogi, że zarabiać na mnie musi.

Trzeba pomyśleć o czymś innym. Tylko o czym?

No dobra jak byłam mała było super. Poza chodzeniem do szkoły nie myślała się o niczym. No tak głupia byłam. Zakochiwałam się co miesiąc. Ciekawe co teraz u tych chłopaków słychać. Halo, halo to już dorosłe chłopy są. No ale byłam głupia. Szczęście, że mi się udało tą moją druga połówkę znaleźć. No mam nadzieję, że jej nigdy nie starce. A jak tak?... kurna wróć.
Jak byłam mała było fajne. Na motorze jeździłam, fikołki robiłam fajnie było. A jak syn też będzie chciał na motorze jeździć? Cholera wypadki, jak mu się coś stanie? Jak go ... nosz kurwa dość! Wróć....
Jak byłam mała było fajnie.  Jeździłam z dziadziusiem na ryby, miałam swoją wędkę. Ehhh dziaduś był super ... Niestety nie ma go już. Cholera jasna wróć!

Dobra koniec z tematem jak byłam mała. Trzeb pomyśleć o czymś inny.
Dobra to może co ostatnio czytałam. "Pamietniki" Moniki Żeromskiej. Fajne, fajne i takie ciekawe, mimo że o tej woniej ta cześć druga ... A jak wojna wybuchnie? Jeżu co my zrobimy jak wojna wybuchnie....

Dobra to książki nie. To co oglądałam ostatnio?
"Supernatural" - no kicha zabijają się non stop :(

No i o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć, o czym tu pomyśleć ..... 

26 komentarzy:

  1. Chyba każdy z nas tak czasem ma ;)
    Wzruszyłam się i ryczę ach te hormony w ciąży ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. przydałby się wyłącznik myślenia ;) korzystałabym z niego i to bardzo często :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ostatnio spać nie mogę i mnie takie myśli nachodzą. CO to będzie jak P. pojedzie w delegacje i nie wróci tfu tfu...

    A od wymyślania nowych pomysłów na biznes mnie już słowa boli

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wieczorami mam takie burze myśli że też mam problem ze spaniem... myślę o 1000 rzeczy na raz .... planuję .... dogrywam ...

    chyba sukcesem byłoby myśleć o niczym ... żeby się tak wyłączyć ... pstryk i zasypiasz ....

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam te objawy najczesciej w niedziele...i mysle o pracy...o mamuniu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z jednej strony to smutne co pisze, a z drugiej nie moglam przestac sie smiac czytajac twojego posta :) Tez mam tak czesto, i czytajac mialam wrazenie ze ktos opisal moje mysli :) i to prawda nie ma chyba nic gorszego, jak chrapiacy maz kiedy przewracasz sie z boku na bok :) ale ja juz znalazlam sposob na to o czym myslec :) zawsze przyjemne :) wakacje! Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tymi wakacjami to też różnie: a jak cały tydzień będzie lało? a jak coś się stanie? a jak biuro podróży zbankrutuje? (no i podczas wakacji mąż nadal będzie chrapać) ;)

      Usuń
  7. Oj wkurzające takie myśli, współczuję
    Mój mąż też chrapie, co mnie wnerwia jak nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakbym o sobie czytala....choc odkad jest Mloda nie mialam problemow z zasnieciem ani razu wiec i tez myslec nie musialam przed snem...padam jak kawka codziennie.....

    OdpowiedzUsuń
  9. O raju... Mój ciąg myśli... Nawiedza mnie regularnie co jakiś czas. miło że nie tylko mnie...;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może spróbuj skupić się na tym, żeby oczyścić swój umysł i wymieść z niego wszystkie myśli. Fajna zabawa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. O, wojny to i ja się boję i zamiast spać, to zaczynam ryczeć.

    OdpowiedzUsuń
  12. A już myślałam, że znajdę jakiś temat do rozmyślań podczas mojego czekania na Potomka i tych strasznych już dłużących się mi nocy...z chrapaniem w tle...no ale później będzie płakanie...płakanie z chrapaniem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja rozmyślam za dnia. Wieczorem zamykam oczy i zasypiam snem sprawiedliwych.

    OdpowiedzUsuń
  14. hahaha to najlepszy tekst jaki mogłam sobie "na dobranoc" przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  15. Skądś to znam!

    Bardzo dobry tekst! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. hehehe, cóz na szczęście nie często mam podobnie, ale niestety zdarza się.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jezusie!!! Też tak mam i męża mam tak chrapiacego strasznie!!! Ja to jeszcze czekam czy Mikołaj się teraz obudzi czy za godzinę i tak czekam zamiast spać durna tak, jak On śpi!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Echhh ja też często mam takie myśli...

    OdpowiedzUsuń
  19. Hehe :) Jakbym swoje myśli przed snem słyszała.. Czasem tak parę godzin potrafię rozmyślać! Ale nie wiem czemu zawsze ta śmierć jakoś przychodzi do głowy.. Ja staram się w tym czasie myśleć o najlepszych wakacjach na jakich byłam i powspominać te chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mnie zawsze ratuja szyjatka, zatapiam sie co tu wymyslec i tym samym nie myslec...eh..

    OdpowiedzUsuń
  21. Też tak mam ostatnio...Kiedy post o filtrach eko? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP