poniedziałek, czerwca 17, 2013

Dekalog Blogującej Mamy

1. Zastanów się po co tak naprawdę zakładasz bloga. Teraz to nie przelewki. Teraz to prawdziwa walka o popularność. Jeśli zależy ci na publice, lajkach, komentarzach  i temu podobnych sprawach przygotuj się na bardzo ciężką pracę, bo konkurencja na tym polu jest bardzoooo duża.



2. Jeśli przypadkiem dopadnie Cię coś na kształt popularności licz się z konsekwencjami - zawsze znajdzie się taki ktoś kto Ci będzie za plecami czarny pijar kręcił. Spotkasz na swej drodze masę ludzi, którzy są dla Ciebie mili tylko dla jakiegoś "zysku".

3. Unikaj jak ognia grup, kółek, zrzeszeń itp... organizacji tworzonych w świecie blogów rodzinnych. Jak raz w to wdepniesz skoczy Ci ciśnienie, a świat nie będzie już takim sam.

4. Jak jednak "zadeklarujesz" się w jakiejś grupie licz się z tym, że na pewno istniej grupa konkurencyjna. Staniesz się celem dla nieznanych Ci osób, którzy niewątpliwie wiedzą o tobie więcej niż ty sama.

5. Nigdy nie daj sobie wmówić, że twój blog jest nic niewart bo nie ma szalonych statystyk, lajków na FB itp... Zawsze będą tacy co się będą chcieli z Tobą ściągać nawet jak nie masz na to ochoty.

6. Nie daj się wdeptać w ziemię blogom z pozoru popularniejszym - to bańki mydlane, ładne z wyglądu lecz puste w środku.

7. Miej świadomość, że poza tymi blogami które znasz jest jeszcze masa innych o których nie wiesz. Tam też są perełki :)

8. Im mniej wiesz o tym co dzieje się poza blogami tym lepiej dla Ciebie.

9. Nawet jak coś robisz w dobrej wierze, a przysparza Ci to popularności to wiele osób obróci to przeciw Tobie.

10. Rób swoje! Nie oglądaj się na innych!

Tako rzecze Sroka :D

113 komentarzy:

  1. Amen:))

    Aczkolwiek ja uwielbiam spotkania...hmmm może dlatego, że popularna nie jestem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię i też nie jestem szczególnie popularna ;)

      Usuń
  2. Punkt 8 jest esencją prawdy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sroka ma racje:)
    jak dobrze,ze nie czuje sie blogerka i czescia tego blogoweko swiata;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdraszczam niewczuwania ja niestety wsiąkłam, ale robię odwyk i tyle :)

      Usuń
  4. Kurde, jak zwykle nie ogarnęłam wojenki i nie wiem, o co kaman, ale ten wpis mi się bardzo podoba. Kurde, powinien wisieć na ścianie każdego bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, może Sroko przetłumaczysz? ;)

      Usuń
    2. Patrz punkt nr.8 :)

      nie chce mi się nawet o tym gadać tak serio pisząc

      Usuń
    3. Hmmmmmmmmm, a mnie się wydawało, że lepiej poza, bo nie patrzymy wtedy na osobę tylko przez pryzmat napisanych postów ;)
      To Sroko nie bywaj w takim razie, tylko siedź w świecie wirtualnym :);)

      Usuń
    4. Wiesz co mnie się zawsze wydawało, że posty są odzwierciedleniem osoby (no osobowości), no ale to co poza blogiem się dzieje bardzo wiele weryfikuje, a jeszcze więcej weryfikuje tzw. "real" :/

      Usuń
  5. Żadnego zamykania, Sroko-o !! Dopiero zaczełam czytac, chociaż żem babcia :P)) bardzo duzo przydatnych rzeczy tu jest, za dużo, żeby zamykac :)) A czarny pijar to kręcą wszyscy na wszystkich - taki nasz sport narodowy :)) "Asertyzm" że tak powiem, pod pache i do przodu ;)) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ""Asertyzm" pod pachę" to jest to!!!

      Usuń
  6. Nie wiem kto ci dokuczył ale olej to i rób swoje! :)

    Pantea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całokształt tego blogowego świata mi dokuczył :( głównie

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Znaczy prawie od ust Ci odjęłam :)

      Usuń
  8. Święte słowa, a podsumowanie budujące !

    OdpowiedzUsuń
  9. 10 jest najlepsza i tego się trzymam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaramy się w każdym razie :)!

      Usuń
  10. bardzo dobry wpis :)
    i like :)

    OdpowiedzUsuń
  11. życie nie będzie już takie same

    OdpowiedzUsuń
  12. Dodałabym 11. Przenigdy nie przyznawaj się do pkt. 8 - lincz społeczności blogowej murowany! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm.... a ja mam wrażenie, że ten lincz to nie o to :P

      Usuń
  13. Chyba znów zamieściłam nie z tego konta ;)
    W każdym razie:

    Cudo!
    Od dziś zawiśnie na mej ścianie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Punkt 7 - ja długo miejsca nie zagrzewam w miejscach, gdzie zaczyna się walka o popularność, oczernianie itp. Ani myśl o zamykaniu - "ny, ny, ny" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wrażenie, że coraz częściej takie walki są o popularność są :/

      Usuń
  15. Ale że co? Że znów jakieś zamieszanie było? Ogarniam się dopiero po przeprowadzce i mojej "osiemnastce". Nie mniej jednak, punkt 10 jest bardzo mądry i tego się właśnie trzymam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele straciłaś raczej jak zwykle zakulisowe przepychanki

      Usuń
  16. A tak btw - nie wiem, czy o Tobie była mowa, acz koleżanka, która była ostatnio na Mediafunlab opowiadała, że taka fajna z Ciebie babka (mowa o Sroce z bloga parentingowego, nie znam innej, więc wnoszę, że to jednak Ty :) ). Ponoć uczestniczyła też inna blogerka parentingowa, którą określono jednym mianem - "nawiedzona". Po wysłuchaniu relacji, określiłabym ją jeszcze kilkoma adekwatnymi epitetami ;) Więc jeśli to ten półinteligent Ci dokuczył - olać ciepłym moczem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak byłam na Mediafunlab więc być może to o mnie mowa :) - jeżeli tak to bardzo mi miło. "nawiedzoną" uczestniczkę pominę milczeniem jak widać sami sobie wystawiamy wizytówki zachowaniem i niewiele do tego trzeba.

      Usuń
    2. Co ciekawe - miałam tę blogerkę polubioną na FB, ale po tym, co usłyszałam, od razu "odlajkowałam". Jakież trzeba mieć kompleksy, by zachowywać się w ten sposób. Piszę o tym, bo mam wrażenie, że dużo w tym co piszesz, można odnieść właśnie do tej osoby. Przykre, że stawia się ją za przykład i zaprasza na tak opiniotwórcze eventy jak Mediafunlab właśnie. Jakie świadectwo daje nam, nie tylko blogerkom, ale w ogóle - matkom. Co zaszczepi swojej córce? Masakra.

      Usuń
    3. I jeszcze, żeby nie było, że jestem hejterką i koleżanka jest hejterką - nie tylko ona zauważyła chore zachowania bobofashion (nazywajmy rzeczy po imieniu ;) i prośba o niekasowanie - biorę to na klatę ;) ). Ponoć wśród słuchaczy wciąż ktoś komentował jej zachowanie i nie wierzył w to, co się dzieje. Organizator powinien jej zwrócić uwagę. To nie debata polityczna. Choć, jak mniemam, to i tak niereformowalna persona.

      Usuń
    4. Ale intrygujecie, co się tam działo?

      Usuń
    5. Frigga ja się z nikim nie integrowałam :) pojechałam powiedziałam coś, nawet nie wiem czy z sensem i na temat i pojechałam do domu ;)

      Usuń
  17. Ehhh to juz poza mna na szczescie :) Czyta mnie 5 osob i czuje sie z tym dobrze :) A co do grup, to roznie to bywa, bo wszystko w zyciu moze nam tak naprawde podniesc cisnienie. Kwestia taka, to czy mamy do pewnych rzeczy i spraw dystans czy nie. No i pamietajmy, ze jestesmy ludzmi, nie awatarami. Jesli wiec nie szanujemy innych w prawdziwym zyciu, nie bedzie inaczej w internetowym swiecie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivett znaczy zamykam bloga i robię go tylko dla zaproszonych 5 osób :) skoro mówisz, że tak lepiej

      Usuń
    2. Co dla kogo dziala ;) Ja nie zamknelam. Wystarczylo wyszkiwarke wylaczyc i juz statystyki mowia same za siebie :p

      Usuń
  18. AMEN :)
    dobrze, żem nie popularna :D

    OdpowiedzUsuń
  19. to tak? ależ zielona jesstem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i chyba lepiej Ci się z tym żyje :)

      Usuń
  20. jak dobrze za ja do zadnej grupy nienaleze, blogerka tez sie nazwac nie smie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie Magda jak to ty nie blogerka no jak!

      Usuń
    2. bo mi nie zalezy na statystykach, lajkowaniach, darmowych probkach, testerach,komentarze i owszem sa bardzo mile o tak- wrecz budujace, ciesze się ze ktos zaglada, gdyby jednak nikt nie wchodził tez bym pisala, głownie dla cioc, babci, które moga zobaczyc jak Maja rośnie!

      Usuń
  21. Dobry dekalog Sroko :)Mnie najbardziej odpowiada pkt 6 i 10

    OdpowiedzUsuń
  22. Że ja tu raz pierwszy? No nie! Aaaa to mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Cię znam z bloga z Brzuchem w Chmurach :)

      Usuń
  23. Dla mnie jesteś jedną z baaaardzo nielicznych blogerek popularnych, które są takie prawdziwe, z krwi i kości. Niestety większość innych to sam marketing, reklama goni reklamę, ale nieraz w taki sposób, by pominąć fakt, że coś się za tą reklamę dostało. Już nie mówiąc o reklamie "grupowej", gdzie na kilku blogach pojawia się to samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, aż się zaczerwieniłam :*

      Usuń
    2. Ha ha chodzi znowu o trójcę ;)

      Usuń
  24. Święta racja. Zwłaszcza 8 i 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Czasami mi się zdarza, choć niestety rzadko :)

      Usuń
  26. Nie wiem o co chodzi i dobrze mi z tym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz i już masz punkt nr. 8 zrealizowany ;)

      Usuń
  27. Temat rzeka tak naprawdę. Tyle że nie płynie a stoi w miejscu i zarasta. Jednak Sroko dekalog jesT naprawdę dobry. A na hieny lekarstwa nie ma. Najważniejsze to chyba nie dać się wciągnąć w bzdurne wojenki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z tym wciąganiem to za póxno się zorientowałam - mądry Polak po szkodzie :/

      Usuń
  28. Tylko że do wojenki są potrzebne obie strony:)
    My tu mamy punkt widzenia jednej ze stron:) Więc nieobiektywne to jest:)
    Ja do blogowego swiata należę tylko czytajac, sama bloga nie prowadzę, ale bliżej mi do sroki, niż do drugiej strony. Ale w dalszym ciagu uważam, że wpis nieobietywny:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko o obiektywizm jak się dało w to wszystko wciągnąć :)

      Usuń
    2. Droga sroko, to czas się wyciągnąć:) hi hi:)

      Usuń
    3. No myślę, że najwyższy czas na to :D

      Usuń
  29. Zazdrość, zawiść, kłamanie w żywe oczy, fałsz, przymilanie się, a za plecami obgadywanie itp. O to chodzi?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jak w Dynastii tylko jeszcze UFO nie wylądowało, ale śmiem twierdzić że już blisko do tego :D

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Ehhh.... czasami mam przebłyski, szkoda że tak rzadko :)

      Usuń
  31. :) więc ja tylko na chwilę zaglądam i pędzę dalej :) robię swoje i spadam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Sroko pkt 10. I do przodu. !

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciężko się nie zgodzić. Szczerze Ci napiszę, że brakuje mi niewinności czasów, kiedy jeszcze nie wiedziałam kto kogo nie cierpi i dlaczego. Nadal dzięki Bogu nie wiem o większości i bardzo bym chciała, żeby tak zostało :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłko z całego serca Ci tego życzę, żeby tak zostało :)

      Usuń
  34. Kurcze mam wrażenie, że od tych wojenek nie da się uciec, wypisałam się ze wszystkich facebookowych grup, by o tym nie czytać. Myślałam, że na samych blogach będzie cisza, spokój, wpisy o dzieciach itd., ale jednak nie, bo jest przenoszona i tu. Z wpisem w sumie się zgadzam i rozumiem jako reakcję, ale proszę może pomińmy ten temat milczeniem, bo jest go za dużo. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milczę na tyle na ile mogę :)

      Usuń
    2. A co chodzi?Nie mam facebooka, więc nic nie wiem. Jakie wojny?Nic nie wiem,może dlatego,że czytają mnie 4 osoby i to jeszcze pewnie z litości hehe :)

      Usuń
    3. ja czytam i nie z litości ;) Ciesz się, że nie wiesz, bo w sumie szkoda czasu :)

      Usuń
  35. Smutna to prawda ale jednak prawda. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, a im dalej w las tym więcej drzew

      Usuń
  36. Niestety człowiek uczy się na błędach. Na szczęście niektóre popełnia się tylko raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam taką nadzieje, że tylko raz :)

      Usuń
  37. Czemu ja nie wiem, kto kogo nie lubi, he?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak się tym swoim dzieckiem zajęłaś, żeś się oderwała od rzeczywistości :D hahaha

      Usuń
  38. Ja to w ogóle nie wiem o co chodzi, bo ze mnie taka blogerka, że hohoho :P Czasem coś napiszę, dla siebie, żeby poznać opinię innych. Miło mi, że ktoś mnie czyta (dziękuję za dołączenie do grona obserwatorów ;*), ale nie chodzę i nie proszę o odwiedzanie, dodawanie do obserwowanych itp. A zauważyłam, że tak niektóre blogerki robią. Ja tego nie oceniam, po prostu tak nie robię. A wojenki? Ostatnio chyba było coś o wpisach sponsorowanych. Ale mnie to też nie dotyczy :P Na różne spotkani i eventy nie chodzę, bo albo o nich nie wiem albo dowiaduję się ostatnia. Tak więc wszystkie wojenki omijają mnie szerokim łukiem, a ja sobie piszę dla malutkiego grona osób :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Właśnie poczułam się taka malutka, maleńka w tym wielkim blogowym świecie. Piszę sobie ten mój skromny blog ciesząc się że ktoś w ogóle na niego regularnie zagląda i okazuje się, że tak intuicyjnie stosuję się do wszystkich chyba wymienionych zaleceń. Pojęcia nie miałam, że są jakieś grupy, wojenki i niesnaski. Myślałam naiwnie, że w tym całym blogowaniu chodzi po prostu o pisanie i czytanie. Chyba jestem oderwana od rzeczywistości. Wirtualnej.

    OdpowiedzUsuń
  40. 6. Nie daj się wdeptać w ziemię blogom z pozoru popularniejszym - to bańki mydlane, ładne z wyglądu lecz puste w środku.

    ten punkt do mnie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  41. Pisz częściej takie notki;)

    OdpowiedzUsuń
  42. No tak :D Jak mawia mój Małż prywatny: tylko dystans i 'luźna guma' może nas uratować od zapędzenia się w miejsca w których znienacka gęstnieje powietrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. cieszę się, że w tłumie słodkości znalazłam takie mocne zdanie

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak zaczełam blogować (wciąż dopiero raczkuję) nie zdawałam sobie sprawy, że blogosfera to taki brutalny świat gdzie liczy się twarda dupa i umiejętność dokonywania właśicywch wyborów :P Dość szybko zaczęły do mnie docierać pierwsze smrody i niepokojące sygnały, które jednak mnie bezpośrednio jeszcze nie dotykają. W końcu blogosfera to babski świat, a jakie baby są każdy wie. Ja jednak wciąż czuję się suwerennym państewkiem niż częścią jakiejś większej całości i dobrze mi z tym.

    OdpowiedzUsuń
  45. ja dopiero zaczęłam, ale kurde no! żaden kominek mi nie straszny i bloga zamykać nie będę choć pewnie by chciał, podoba mi się to, że piszę, wreszcie piszę, zawsze to lubiłam ale z jakiś powodów tego nie robiłam a jak się znajdzie kilka duszyczek zagubionym i to jeszcze przeczyta, skomentuje to aż się ciepło robi na duszy, a czarna strona? zawsze taka jest, jak to w życiu, pierś do przodu i robić swoje, ale co ja tam wiem...początkująca jestem:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP