środa, maja 22, 2013

Dzień jak co dzień

Codziennie "dniu Świstaka" mówimy stanowcze NIE! Nic dwa razy się nie zdarza! Aaaaa nie prawda :)
Dzień z życia matki:
Pobudka pomiędzy godziną 5-6. Najpierw obijanie o szczebelki łóżeczka,  potem kilka wersów z Boba budowniczego, głównie "Bob budowniczy nie jest siam, Bob budownicy rade da!" Chwila ciszy i skupienia na produkcją skażenia biologicznego i "Mamusiuuuuu wstawaj!" "Mamusi do pokoju kcem!"



Dziś matka otwarła jedno oko i poprosiła grzecznie o zrozumienie potrzeby snu. Prośba została wysłuchana, ale negatywnie rozpatrzona. Wiec matka udawała, że wstaje :P . Chwila ciszy w łóżeczku zasugerowała, że dzieć nad czymś myśli. Po chwili słychać było obijanie o szczebelki, znaczy chyba postanowił chwilę poleżeć. Nie minął moment kiedy przy uchu matki rozległo się ... "mamusiu schowaj szcebelki" "???????????" No tak dziecko wykonało regularny wyłam z łóżeczka. Cholera skoro zrobił to raz wykona i znowu, to koniec, koniec pięciominutowego wylegiwania się w łóżku!
Trzeba było wstać, młode złapać, "siłą" pozbawić skażonej pieluchy i po wypuszczeniu uzgodnić detale śniadania.
Na śniadanie "selek z pomindolem", matka ma usiąść obowiązkowo obok na krzesełku na którym  tylko półdupkiem się mieści. Wysłuchać pięćdziesiąt razy "mamusi, tatuś w pacy jest!, zalabia pieniąchy dla Misiasia!" Jeszcze parę razy młode próbuje namówić szykującego się do pracy ojca (znaczy, że młode kłamie bo ojciec jeszcze w domu, ach te chłopy!) żeby też przysiadł na mikroskopijnym krzesełku.
Po śniadaniu zabawa do wyboru, klocki jezyki (znaczy "te drugie"), samochody (znaczy "czerwone światło, auto soja!"), dokręcanie śrubek, książka.
Drzemka, "Mamuś lulu lulu i jak gotują" tak usypiamy oglądają Kuchnię TV :).
Na obiad obowiązkowo makjon i "mamusi, tatuś w pacy jest!, zalabia pieniąchy al Misiasia!" po dwutysięcznym wysłuchaniu ulewa mi się pracą tatusia i pieniąchami :)
Lecimy na spacer. Zaczepić trzeba każdego napotkanego człowieka celem poinformowania, że  "u babci Grazi bedę karmić gady!" lub "czerwone światło, auto soja!", lub "nie ma Mieci! ona śpi!" lub "Tatuś w pacy jest!, zalabia pieniąchy dla Misiasia!"
Po spacerze szaleństwo domowe z tatusiem, kąpiel z 10l konewką i "luli luli" z tatusiem :)

Czy można się nudzić?
 

53 komentarze:

  1. U nas szczerba w łóżku pojawiła się odkąd maleństwo zaczęło dreptać. Dzięki temu po przebudzeniu w nocy, sama nauczyła się przechodzić do naszego łóżka, rano zaś zwleka się do stolika i zajmuje się zabawą. A my mamy szansę na drzemkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody nie lubi z nami spać, ani tym bardziej leżeć :)

      Usuń
  2. o matko! to wszystko jest przede mną...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami można się bardzo umęczyć, ale myślę że warto. Nic tak nie cieszy jak uśmiech naszej małej pociechy. Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. HAHAHA przynajmniej wie gdzie jest tata i w jakim celu :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tylko po pieniąchy tam chodzi :)

      Usuń
  5. o nie NIGDY...
    u nas na topie przesiadywanie w aucie, od trabienia Majuski chyba nas wysiedla sasiedzi;-P

    OdpowiedzUsuń
  6. Przynajmniej macie jakiś stały rytm dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tym stałym rytmem dnia jest rożnie

      Usuń
  7. usypianie przy gotowaniu mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie Miśko rozmawia i jaki jest rozumny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę z moją tak sobie nie pogadam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A jaki pocieszny :) Ja dzisiaj trochę padam, bo już mniej więcej od godziny ok. 5 brak snu, ale na szczęście to rzadki przypadek (i mam nadzieję, że się nie mylę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas niestety po 5 pobudka obowiązkowa :)

      Usuń
  11. Matko jak słodziak z niego :) uśmiałam się czytając :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Noł łej! Z dziećmi nie ma nudy! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jakie słodkie, niewinne oczęta ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oooo jaki on mądry jest! Ja póki co postawiłam łóżeczko szczeblami do ściany, ale Michu od piątej z całych sił krzyczy amamamamamamama! i jak tylko zejdziemy na dół to już cisza i spokój, to łóżeczko coś go parzy ;) może uznał, że w łóżeczku się tylko śpi?
    Najbardziej mnie rozbawiło, że tata w pracy i zarabia pieniąchy, a zdjęcie rozczulająco urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak mi Synek powie kiedyś "mamusiu wstawaj" to wstanę i padnę zaraz ;) taki to kosmos jest dla mnie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha no to szykuj się bo pewnie już niedługo Cię to czeka :)

      Usuń
  16. Ależ Ona ma oczęta cudne :) Będą laski na Niego lecieć :)
    U nas jeszcze do tego czasu spokój choć pobudki niestety już też tak wcześnie się zaczynają.. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja czekam z niecierpliwością, kiedy tak sobie pogadam ze swoim synkiem :) No a te oczyska?... piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się doczekac nie mogłam :)

      Usuń
  18. nie można się nudzić! bo i jak? :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyli że raczej cieszyć się, że mój jeszcze nie gada? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochany jest :) Nie musisz go sama wyjmować z łózeczka, kręgosłup oszczędzisz, dba o Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaglądam pierwszy raz i... zostaję! :)
    Strach się bać co to będzie za kilka miesięcy u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie ma jak dobry przypominak - wiadomo kto, gdzie i po co jest :D

    OdpowiedzUsuń
  23. :))) ale się uśmiałam. ale współczuję tak wczesnej pobudki, u nas na razie standardowo jest 7, czasem tylko 6 lub 8.

    OdpowiedzUsuń
  24. O raju, a dzieci to pewnie wszystkie tak samo, co? Znaczy się, nie ominie mnie? :) hihi
    Wesoło, uśmiałam się niemało :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje dziecię od dawna nie śpi w łóżeczku tylko w kojcu, za bardzo się turla przez sen, więc nam wyłamywanie szczebelków póki co nie grozi... prędzej wspinanie się po palmie, która stoi obok. Wszystko jeszcze przed nami, już się boję!

    A te oczy... czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. To Mamine zaskoczył Mały delikwencik :D Już się boje, że mnie to spotka ;D
    jestem prawdziwym śpiochem niestety od dwóch lat wykonywanie zawodu uniemożliwia mi Amelia :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Spryciarz :D no i najważniejsze że wie gdzie tata wychodzi :) do tej pory podczytywałam, teraz się ujawniam i obiecuję zostać na stałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uśmiechałam się cały czas podczas czytania. "Pieniąchy" rozbroiły mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP