poniedziałek, grudnia 03, 2012

Nie ma, nie ma, nie ma jest! czyli łapiemy kontakt

Trwa to już długooooo, ale ostatnimi czasy jest bardziej nasilone. Co? Powtarzanie wszystkich wyrazów jakie się usłyszy i nazywanie przedmiotów. To jest po prostu fantastyczne. Każdy kolejny dzień przynosi zaskoczenie. Żaden nie jest taki sam.



Pamiętam pierwsze zaskoczenie. Stoimy na poczcie w kolejce. Mały coś opowiada w sowim dialekcie. Wchodzą ludzie i mówią "dzień dobry" i nagle z ust małego wyfruwa "dziń bry". Ja jak wariatka biję brawo ;) .

Teraz mały jak nie umie czegoś nazwać bierze za palec prowadzi do przedmiotu i pokazuje palcem.

Ulubiona zabawa "nie ma, nie ma, nie ma jest". Bierze pudełko kremu na którym jest narysowany miś. Obraca je przy każdym obrocie sprawdza czy po tej stronie jest miś jak nie mówi "ni ma" jak jest to krzyczy "jest miś".

Słownik swój Mały Rycerz  buduje na przedmiotach i sytuacjach jakie zna najlepiej.

Jak chce posłuchać muzyki pokazuje na telewizor i mówi "dżangul" - skąd to się wzięło? Młody lubi słuchać Guns N' Roses. Kiedyś leciał ich teledysk w TV mały się bawił i usłyszał piosenkę "Welcome to the Jungle"i od tamtej pory domaga się puszczania tej piosenki nader często, a słuchanie muzyki nazywa "dżangul"

A ostatnio hitem jest głupia reklama "Kubisia" mały jak tylko słyszy pytanie "Co bardziej wzmacnia odporność babcia czy kubuś" krzyczy ze śmiechem kubuś. Dumny ojciec śmieje się, że trzeba go nagrać i wysłać do producenta może kosę dostaniem ;).


Generalnie ..... jest cudnie :) ! Już nie mogę się doczekać co będzie dalej.

16 komentarzy:

  1. Ależ on jest cudny:) Wspaniale, ze tak pięknie się rozwija i wyobrażam sobie jak Twoje serce matczyne z dumy pęcznieje:) Maja umie dopiero mówić MAMA i BABA, a jedyne co umie pokazywać to nie nie nie, a ja i tak chodzę dumna jak paw, że taki geniusz mi się trafił;))

    OdpowiedzUsuń
  2. ale super, to fajny etap rozwoju malucha jak zaczyna mówić :) taka mała papuga, wszystko powtarza :) słodziak z niego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) no cudnie! My wciąż podążamy za paluszkiem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyżby mała gaduła Wam rosła? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ masz rozgadanego synka... gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o matko FAN TA STYCZNIE :) ja bym chyba zgubiła kolejkę, bo bym oszalała ze szczęścia na tej poczcie ;)
    Rycerz jest bardzo mądry !

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję świetnego bloga!!! Zapraszam też do siebie, właśnie zachęcam do udziału w konkursie z nagrodami: http://odkrywczamama.blogspot.com/2012/11/wygraj-zestaw-do-wczesnej-nauki.html
    Wszystkiego dobrego i do zobaczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jaki Rycerz wygadany! brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nagrywajcie, nagrywajcie. Będzie się z czego pośmiać za rok. :) świetne chwile.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodkie:), ja juz zaczęłam zapominać jak to bylo gdy mały miał np półtora roku. Choć pewna byłam, że tego nie da sie zapomnieć

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodki ten Twój syneczek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. "dżangul" jest świetnym słowem:) do opatentowania ;)
    a postępy na prawdę imponujące

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż żałuję, że nie dane mi było zobaczyć Cię bijącej brawo w kolejce:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP