czwartek, października 18, 2012

Certyfikaty na zabawkach - czyli jak je kupować

źródło: internet

Trąbi się wszędzie, żeby nie kupować tzw. "chińszczyzny" bo szkodliwa, rakotwórcza i co tylko jeszcze sobie ktoś wymyśli to na pewno chińskie zabawki to mają. No ok. tylko gdzie te wielgaśne koncerny produkują zabawki nie w chinach czasem?, bo ostatnio nawet spotykam się z książkami dla dzieci "wyprodukowanym" w Chinach.
To jak to w końcu z tymi zabawkami jest?


No cóż pogrzebałam i znalazłam Certyfikaty jakie dają gwarancję (no mam nadzieję w kazdym razie), ze zabawka jest bezpieczna.

CE –  najlepiej znany certyfikat, ale nie znaczący nic poza tym, że producent dotrzymał zharmonizowanych norm do jej produkcji. Producent sam sobie go najadaj i nie jest to weryfikowane przez żadne instytucje.Każda zabawka sprzedawana na rynku europejskim posiada ten znaczek. Nie wiem w zasadzie po co jest ten znaczek.
Certyfikat badania typu WE –  ten certyfikat potwierdza spełnienie wymogów prawa unijnego, czyli spełniająca wymagania określone w dyrektywach. Taki certyfikat wydaje tylko instytucja notyfikowana. potwierdza, że zabawka spełnia wymogi prawa unijnego.
EN71 – Ten certyfikat posiadają zabawki wyprodukowane poza Unią Europejską  jeżeli produkowane były zgodnie z odpowiednikiem zharmonizowanej normy europejskiej. Jednak z tego co się orientuję nikt nie weryfikuje norm tej produkcji.


TUV –  Taki certyfikat jest wydawany przez niezależne organizacje jak również niezależne laboratoria i potwierdza, że zabawka spełnia normy unijne, oraz że substancje zastosowane w produkcji są bezpiecznie dla dziecka.

FSC – Certyfikat z zabawek drewnianych, oznacza, że drewno do ich produkcji pochodzi z lasów zarządzanych według zasad mających na celu ochronę środowiska. 
PEFC – Certyfikat potwierdza, że produkcja była zgodna z normami ekologicznymi, ekonomicznymi i społecznymi.Czyli jest na prawdę bezpieczna.

GOTS-Global Organic Textile Standard – Certyfikat potwierdza, że zabawka została wyprodukowana z bawełny organicznej.
Bawełna organiczna to taka przy uprawie której nie stosowano pestycydów, a barwiona jest barwnikami bezpiecznymi dla zdrowia i środowiska. 
Oeko-Tex - certyfikat przyznaje się zabawkom (ale nie tylko wszystkim wyrobom włókienniczym), które nie zawierają substancji szkodliwych w takich, stężeniach które mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie człowieka. Chodzi tu np. pestycydy, formaldehyd, barwniki alergizujące, ekstrahowane metale ciężkie itp.
Fair Trade – certyfikat na końcu, ale bardzo ważny oznacza, że  zabawka została wyprodukowana w poszanowaniu dla człowieka i bez pracy dzieci.
Zapomniałam jeszcze o jednym znaczku :P
Safe Toys - oznacza między innymi, ze zabawka została przypisana właściwej grupie wiekowej, oraz że spełnia wymagania jakościowe pod względem wykorzystywanych materiałów.





Czemu o tym piszę, bo trzeba pamiętać, że skóra noworodka  jest 16 razy cieńsza niż skóra dorosłego, dlatego znacznie łatwiej wchłania i przepuszcza do organizmu substancje, z którymi ma bezpośredni kontakt. Dlatego też ciągle i ciągle mędzę o tym w składach kosmetyków.

A co mogą zawierać zabawki:

  •  Ftalany – które mogą między innymi zakłócać gospodarkę hormonalną organizmu, wpływać na płodność,  zakłócać rozwój narządów rozrodczych, powodować przedwczesny poród, wady wrodzone płodu, uszkodzenia nerek, wątroby i alergie, nieżyt oskrzeli i astmę, mogą zmniejszać wagę urodzeniową dziecka, przypuszczalnie mogą też mieć działanie rakotwórcze.  Najczęściej znajdują się one w miękkich częściach zabawek (gdyż pełnią rolę zmiękczacza), czyli tych które małe dzieci najchętniej biorą do ust.
  •  Formaldehyd – jest rakotwórczy, stosowany jest głównie ze względu na właściwości konserwujące i odkażające
  • Bromowane środki opóźniające palenie (BR) – mogą uszkadzać system rozrodczy i płód.
  •  Metale ciężkie – są rakotwórcze, alergenne i wpływają niekorzystnie na układ rozrodczy człowieka. 
  • Aromaty – mają przede wszystkim działanie alergenne, producenci zabawek nie mają obowiązku informowania o obecności aromatów w zabawce.
  • Związki organiczne cyny –  są one toksyczne i mają wpływ na układ hormonalny. Stosowane są przy produkcji pieluszek, zabawek używanych w kąpieli.
  • Barwniki azotoweprzypuszcza się, że są toksyczne i rakotwórcze, dlatego przepisy UE zalecają ograniczenie ich do minimum.

21 komentarzy:

  1. O matko! Toś mnie teraz tymi składami przeraziła...To przerażające co też mogą te zabawki zawierać. Sprawdziłam metki na zabawkach Mai (tych najbliżej mnie leżących) i oprócz pierwszego certyfikatu żadnego innego niestety nie posiadają, a dodam,ze te zabaweczki, które akurat sprawdziłam są zdecydowanie znanej firmy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety przypuszczam, że szkoda im kasy na certyfikaty skoro i tak ich ludzie kupują.

      Usuń
  2. Bardzo cenne informacje :)
    A orientujesz się może co oznacza głowa lwa w trójkącie? Szukałam ale bez powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie niestety nie znam tego znaczka :(

      Usuń
    2. http://answers.yahoo.com/question/index?qid=20080609090418AAIBypG
      http://www.safbaby.com/what-do-all-the-marks-and-symbols-on-toy-packages-mean
      tam jest o lwie i nie tylko. Generalnie - jak jest lew to jest dobrze.

      Usuń
  3. Poza CE, spotkałam się z Oeko-tex (głównie w tekstyliach typu pościele) oraz Fair Trade (żywność). Cała reszta brzmi obco! Czy to oznacza, że tak mało produktów dostępnych na rynku posiada te certyfikaty? Dramat. CE to ma każdy, a jak widzę nie oznacza nic dla nas pewnego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że firmy nie czują potrzeby starania się o takie znaczki. Skoro klient nie ma za bardzo innej alternatywy to i tak kupi ich produkt ;(.

      Usuń
    2. No właśnie, z większością tych certyfikatów nie spotkałam się przy zabawkach....a szkoda:(

      Usuń
  4. Znaczek CE wprowadzony jest po to, aby trzeba było za niego zapłacić:D
    Też mi szczęka opadła jak szukałam informacji gdzie certyfikat na nasze zabawki próbować uzyskać- no jak to gdzie, u siebie w kieszeni!:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa nie no skoro po to to w porządku :P idiotyzm !

      Usuń
  5. Ale Oeko tex nasze tkaniny mają;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przykładam wagi do tych znaczków. Skupiam się na tym, czy dana zabawka nie ma elementów, które Maluch może połknąć, którymi może sobie wydłubać oko itd.

    OdpowiedzUsuń
  7. O ludu oprócz pierwszego znaczka pozostałe widze pierwszy raz na oczy!

    Jakiś kot mnie podgląda z lewej strony :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Niewiedza rodziców czasem może doprowadzić do tragedii ... sama zwracam uwagę na wytrzymałość zabawki i jakośż elementów ale o barwnikach nie pomyslałam a przecież takie niemowlaki uwielbiają memłać w buziach zabawki ....

    OdpowiedzUsuń
  9. ostatnio na wp był właśnie artykuł o zabawkach i niestety wszystko to chiny tylko, że znane firmy robią to z lepszych materiałów i tak jak napisała Mamiczka trzeba skupiać uwagę na małe elementy.

    OdpowiedzUsuń
  10. CE to nie certyfikat, a jedynie deklaracja producenta, iż dany wyrób jest wyprodukowany zgodnie z właściwymi dla niego normami. Tak więc z certyfikatem nie ma on absolutnie nic wspólnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.pcbc.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=55&Itemid=51 to jednak jest certyfikat :D

      Usuń
    2. Ostatnio wyczytałam w jakiejś gazecie dzieciowej, że jest jeszcze oznaczenie niemal identyczne jak to CE, różni się jedynie odległością liter od siebie i bodajże długością kreseczki w E, a oznacza... China Export, czyli że z Chin!

      Usuń
  11. Czy Pani się orientuje gdzie i jak uzyskać poszczególne certyfikaty?

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przydatny i ciekawy wpis! Chociaż faktycznie ciężko znaleźć określone oznaczenia na zabawkach... Ale myślę że najlepsze będą najprostsze metody: oglądajmy zabawki, sprawdźmy czy zabawka nie zawiera elementów które dziecko mogłoby połknąć (to już zostało wspomniane), no i... wąchajmy zabawki! Toksyczny, intensywny zapach daje nam znać, że z zabawką może być coś nie tak, że materiały użyte do jej produkcji mogą być szkodliwe. Nasze zmysły i intuicja mogą na prawdę wiele zdziałać! No i nie oszczędzajmy na zabawkach dla dziecka. Lepiej kupić mniej droższych zabawek niż więcej tańszych. Ostatnio w Galileo był odcinek właśnie o dziecięcych zabawkach. Zwracano uwagę na to, że do produkcji zabawek z tanich sklepów są wykorzystywane tańsze, toksyczne odpowiedniki niektórych materiałów. Aśrozgadałam ;) Pozdrawiam Cię Sroczko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP