środa, września 26, 2012

Eko Certyfikaty


Moda na Eko trwa. Niestety często nie wiąże się ona ze znajomością tych produktów, które faktycznie warto kupować. No i co tu mówić producenci skutecznie wprowadzają w błąd konsumentów używając nazw naturalne, ekologiczne w iluś tam % i co tu kryć zazwyczaj nie ma to zbyt wiele wspólnego z ekologią.
Jakich "znaczków" szukać na kosmetyku żeby mieć pewność, że jest ekologiczny?

ECOCERT

Chyba najlepiej kojarzony ze znaków eko. 
Kosmetyk z tym znakiem:
  •   Produkowany jest z surowców naturalnych, które stanowią minimum 95% wszystkich składników
  • Składniki organiczne pochodzą z upaw ekologicznych, którym nadana certyfikat ECOCERT
  • Proces produkcji kosmetyku musi być odizolowany od wytwarzania kosmetyków nie objętych certyfikatem
  • Proces produkcji musi być prosty i przyjazny dla środowiska
  • Opakowania takich kosmetyków muszą być ekologiczne i nadawać się do ponownego recyklingu
  • Kosmetyk taki nie zawiera:  pochodnych ropy naftowej, PEG, silikonów, parafin, etoksylowanchy glikoli, syntetycznych kompozycji zapachowych, barwników, parabenów, surowce roślinne nie pochodzą z roślin genetycznie modyfikowanych. 
  • Surowce pochodzenia zwierzęcego uzyskiwane tylko ze zwierząt żywych  
Więcej informacji można znaleźć na stronie ECOCERT o TU



Cosmebio

Kosmetyk z tym znaczkiem musi zawierać 95% składników naturalnych pochodzenia naturalnego lub z upraw ekologicznych. 
Organizacja przyznająca ten znak dopuszcza użycie minimalnych ilości substancji syntetycznych, ale wykluczone jest stosowanie PEG, silikonów, pochodnych ropy naftowej, syntetycznych konserwantów, syntetycznych barwników czy zapachów, czy substancji pozyskiwanych z roślin, modyfikowanych genetyczne. 
  Więcej można poczytać na stronie organizacji  Cosmebio o TU



BDIH 

Certyfikat ten przyznawana jest głownie kosmetykom naturalnym i szczególne delikatnym.
Kosmetyki z tym znakiem 

  • zawiera surowce z kontrolowanych upraw ekologicznych oraz certyfikowanych dzikich zbiorów
  • nie wykonuje się testów na zwierzętach przez cały proces produkcji
  • nie zawiera surowców pochodzących z martwych zwierzą (np. kolagen)
  • nie zawiera syntetycznych barwników, zapachów, pochodnych ropy naftowej, parafin, silikonów
  • może zwierać "nienaturalne" konserwanty, ale producent musi dodatkowo zaznaczyć ich obecność na opakowaniu.
  • opakowania kosmetyków muszą być ekoogiczne
Więcej można przeczytać na stronie organizacji o TU

Jest jeszcze jeden dość dobrze znany "znaczek" IHTK Międzynarodowy Związek Producentów Przeciwko Stosowania Testów na Zwierzętach w Kosmetyce


Oznacza nie mniej nie więcej tylko nie testowane na zwierzętach.ale poza tym:

  • nie zastosowano żadnych surowców, które zostały po raz pierwszy przetestowane na zwierzętach po 01.01.1979.
  • nie zastosowana surowców, których zdobycie wiązałby się za męczeniem czy uśmierceniem zwierzęcia. Substancje od zwierząt żywych mogą być używane. 
  • zakaz współpracy z firmami, które przeprowadzają testy na zwierzętach lub zlecają takie testy innym firmom.
Tu strona organizacji.


Jeszcze odnośnie ostatniego znaczka. Wiele firm może sobie zaprojektować logo z króliczkiem jednak niestety ma ono niewiele wspólnego z tym, że na prawdę kosmetyku nie testowana na zwierzętach, czy, że składniki do jego produkcji nie były testowane na zwierzętach. Nie dajmy się zwieść.

12 komentarzy:

  1. Bardzo dziękuję za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto wiedzieć, nigdy się tym nie interesowałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci ślicznie za ten post, z wielką uwagą to przeczytałam i choć większość znaczków znam to nie do końca wiedziałam co znaczą, a teraz wiem:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak...Znaczki niestety niewiele znaczą. Co z tego, że jakiś produkt ma składnik certyfikowany np przez ecocert jak reszta składu to syf? A co do produktów testowanych na zwierzętach, to niestety większość potentatów testuje na zwierzętach:/ To tak samo jak odzieżą produkowaną w CHRL...Wszystko ładnie wygląda z wierzchu i w tv - wielkie kampanie i hasła o produktach ekologicznych i o fair trade, ale tą powłoczką jest ciężki smród:/ temat rzeka.....

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle same przydatne informacje u Ciebie:D Lubię!

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Jak zawsze strzał w dziesiątkę! Bardzo przydatne informacje podane jak na tacy!
    :* Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Producenci zalewają nas produktami niby-eko, a my nadal nie wiemy tak do końca jak nie dać "zrobić się w butelkę"... Potrzebny i przydatny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry artykuł, podsumowujący gąszcz 'znaczków'. Swoje mydła dla zwierząt z naturalnych skadników chyba też oznaczę jakimś symbolem naturalności - nie z tych instytucjonalnych ale swoim - który będzie się z tym kojarzyć :) Czasami dobre artykuły podsuwają dobre pomysły :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP