poniedziałek, lipca 02, 2012

Raz i Raz :)

No to mamy za sobą jedenaście miesięcy szok. Kiedy to się stało no ja nie wiem tego :). Nowych umiejętności i zdolności Mały Rycerz zdobył bez liku. Ale najważniejsze, że robi już kilka kroków bez trzymanki zazwyczaj jak sobie zapomni, ze umie. Uważa, że jedyne dobre jedzenie spożywają rodzice w związku z czym siedzi obok o patrzy w zęby :), no nie da się zjeść bez wyrzutów sumienia.
Uwielbia przeglądać czy też kartkować książki. I co chyba cieszy mnie najbardziej ma totalnego fioła na punkcie zwierząt - tak bym chciała, żeby szanował naszych małych przyjaciół.

Ja mozolnie przygotowuję się do imprezy roczkowej :), pomysłów jest, aż nad to i koniec końców nie wiem co zrobię.


Ach no i mamy 6 zębów - jeszcze gdyby chciała ich używać, a nie łykać jak gęś ;)

15 komentarzy:

  1. Gratulacje, toż to miesiąc i balanga roczkowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ta balanga mnie dobija :)

      Usuń
  2. na pewno będzie szanował małych przyjaciół, takie rzeczy (jak wielkie serducho) wynosi się z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny ten Twój Mały Rycerz, dobrze mu z oczków patrzy :D
    A z tym jedzeniem to moja córka (2 lata i 4 m-ce)ma dokładnie to samo, wystarczy,że nawet tylko usłyszy znamienne odgłosy żucia i przełykania i następuje błyskawiczna reakcja : głosik nabrzmiały pretensją w mocno podejrzliwym tonie - "co jes???"
    Ona bidula alergiczna, więc przeżyć nie może, że czasami jej coś umyka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No my też wszystkiego mu nie dajemy więc się złości wtedy :)

      Usuń
  4. Sroka, będzie kochał zwierzęta jak Ty, zobaczysz. Moja Ania mając teraz 4 koty, nagabuje tatę o małego kociaczka tylko dla siebie, żeby z nią spał i będzie mu kuwetę sprzątać i jedzonko kupowała będzie bo nasze koty to nie jej są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja to może lepiej nie bo to trochę o obłęd trąci :)

      Usuń
    2. To jesteśmy dwie, a potem nasze dzieci :) 4 koty, 3 psy, kury, rybki, papuga i męczę męża o osiołka albo kozę... Tak bym chciała... Albo małego kucyka - ale osiołek mniej problematyczny pod względem zdrowia :)

      Usuń
    3. Co ja bym dała żeby mieć osiołka!:) Zazdroszczę takich możliwości ja to bym musiała go chyba jedynie gdzie to na balkonie trzymać;p

      Usuń
  5. Ale cudny maleńki:) Gratuluje jedenastu miesięcy i pierwszych kroczków. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP