wtorek, kwietnia 03, 2012

To tylko miłość

Z synem moim znamy się już całe osiem miesięcy (mały szok, jak sobie to uświadamiam). Ostatni miesiąc przyniósł ogromnie zmiany, o których aż boję się napisać, żeby nie zapeszyć :). Mały Rycerz stał się pogodniejszym dzieckiem i mam wrażenie, że to zasługa początków jego "samodzielności". Dzięki temu, że już sam siada i przemieszcza się (jeszcze często w stylu na szczupaka) nie nękają go już złe humory i napady złości tak często jak miało to miejsce wcześniej. Być może i próg naszej tolerancji wzrósł z czasem i więcej jesteśmy w stanie znieść. 

Gaworzenie nasila się wielce, ale próby podjęcia rozmowy (taaaa....) nie są przyjmowane z entuzjazmem. Mały Rycerz jest raczej oratorem niż słuchaczem i nie uważa za stosowne rozmawiać z kimś kto w temacie biegły nie jest. 
Mamy w końcu jakiś rytm dnia, mniej więcej ustalone pory drzemek, oraz kąpieli i spania. Choć to ostanie bywa płynne. W nocy nadal obowiązują trzy pobudki, dwie na flaszkę jedna na przeniesienie się do łóżka rodziców. 
Mały Rycerz nie jest dzieckiem, które potrafi usiedzieć w jednym miejscu dłużej niż minutę - wyjątek stanowi   czytanie wierszyków, tu posiedzieć może do końca jednego wierszyka i koniec. Obawiam się, że ma  to po matce, która do spokojnych osób nie należy. 

Tą sielankę burzy jedynie jedzenie. Mianowicie mały Rycerz nie chce jeść zup, przecierów itp... Desery i owszem tzw. obiadki nie wchodzą w grę. Próby BLW kończą się krztuszeniem i prawie wymiotami. Podawanie przez gryzak Nuby nie jest przyjmowane gdyż przez gryzak je się tylko jabłka i gruszki i koniec. Nie wiem co z tym zrobić, pomysły mi się kończą. 

No i najważniejsze choć na samym końcu. Moim faceci żyć bez siebie nie mogą, a ja bez nich :). Naprawdę fajnie jest być matką, fajnie jest mieć fajnego faceta przy sobie i najfajniej na świecie jest mieć syna z tym facetem. 


12 komentarzy:

  1. 1. Co do facetów to się zgadzam w 100% :)
    2. Mój nadal często przy zupie protestuje, ale zawsze jest obiad ile by nie zjadł lub zjadł :) (a z nim bluzeczka, spodenki, fotelik i dywan :D)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie wiem co z tymi zupami, bo mój młody też potrafi wymazać wszystko do okoła łącznie z kotem :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to miło czytać takie posty :))))

    Z zupami i u nas bywa różnie. Ostatnio Młoda spałaszowała zupkę z babydream z kurczakiem całą pierwszy raz od hmmmm daaawna. :)Ostatnio hitem jest surowa marchewka. Podgryza ją, krztusi się ale radzi sobie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie, kiedy to 8 m minęło???!
    Pięknie macie, że rytm wrócił. U nas jak rytm ucieka w zapomnienie, to ząb się pojawia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Córkę też fajnie mieć z fajnym facetem ;) hehe, moje dziecko wciąga wszystko ! w ogóle ona jest tak żarta że aż czasem mnie to przeraża !

    OdpowiedzUsuń
  6. aż świetnie się czyta, że się układa :) ta ósemka to jakaś przełomowa jest :) też mamy takie foty samych chłopaków :) fajnie jest mieć kochanych facetów pod jednym dachem, prawda ? :) niech ten stan trwa jak najdłużej - mówię o tej stabilizacji, a miłość to wiadomo, ze zawsze i wszędzie :) Trzymaj się Sroka !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super, ze tak się układa. To chyba faktycznie jakiś przełomowy moment ten 8-9 miesiąc

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że tak dobrze będzie cały czas. W kwestii jedzenia nie pomogę niestety...
    Słodkie zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobry facet nie jest zły... a im lepszy tym lepiej ;)))
    Coś w tym jest... Luśka, choć do tej pory wciągała z zachwytem jadło wszelkie, po ukończeniu niesławnego 8 miesiąca wypięła się na obiadki i z przyjemnością konsumuje właściwie tylko owoce i domowe kisielki. no, chyba że bułka z masłem albo gotowane miąsko - to można. Papkom póki co mówi zdecydowane nie. Ale ja się pocieszam, że jak większość rzeczy i to jej minie... w końcu. Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dostałam!!!!!!!!!! Piękneeee :D Cały dzień zachodziłam w głowę od kogo :) Ale mi radochę sprawiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mamie niejadka nie jest lekko, wiem coś o tym:) Fajne zdjęcie:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP