środa, marca 21, 2012

Alfa i omega domowa


No męczy mnie czasami sytuacja kiedy jestem alfą i omegą domową. Czasami chętnie wyłączyłabym się z własnego życia, a na pewno chciałabym w pełni wykorzystać nieliczne chwile sam na sam ze sobą. No ale się nie da....

Jest późny wieczór godzina gdzieś koło dwudziestej drugiej. Młody śpi od dwóch godzin, ululanym przez Sroczą Matkę. Srocza Matka natomiast stara się kontemplować chwile sam na sam w wannie. Wanna wypełniona ciepłą wodą z dodatkami aromatów relaksujących, w wannie Srocza Matka z glina na twarzy i płatkami na oczach. W uszach słuchawki z których lektor czyta jej ciekawą książkę. Drzwi otwierają się gwałtownie i ukazuje się głowa męża. Widzę jak porusza ustami, nie słyszę słów zresztą lektora ciekawsze rzeczy mówi. Niestety muzę zdjąć słuchawki i słyszę "obudził się, mam mu dać mleko czy wodę?" < shit > .
No to cofamy się w czasie, mam wrażenie, że wczoraj dopiero wróciliśmy z Małym ze szpitala i jesteśmy zieloni jak szczypiorek na wiosnę.

A tak w ogóle to chyba mocno dopada mnie przesilenie wiosenne lub jakie bądź inne i próbuję złapać dystans do świata. Musiałam odpocząć od świata wirtualnego co by móc świeżym okiem spoglądać na codzienność. Już pomijam fakt, że coraz częściej Panie "wiem lepiej, znam się na tym, mam w tym kierunku wykształcenie" działają mi na nerwy. Zaczynam wątpić w sens zamieszczania na blogu jakichkolwiek analiz. Wiem, wiem zawsze znajdzie się mondralińska malkontentka co to zjadła wszystkie rozumy świata, krytykująca dla zasady i nie potrafiąca poprzeć swoich słów niczym konkretnym, a na pewno nie rzetelnymi badaniami. Ale no właśnie to ale.... szlak mnie trafia jak czytam komentarze typu "parabeny są wszędzie więc nie ma się co bać" , "konserwanty w kosmetykach, kto by pomyślał".
Nie wiem czy to co robię ma sens, pewnie nie, może czas przestać.

14 komentarzy:

  1. Ja nie wiem co lepsze - bycie alfą i omegą czy przekonanie męża, że wie wszystko najlepiej :). Mój właśnie taki jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sroczko! Proszę, pisz dalej analizy. Choć cichaczem, to bardzo na nich korzystam i podejrzewam, że masz więcej takich cichych wielbicielek ;)
    Jeśli ktoś ma gdzieś parabeny i konserwanty, to niech nie czyta analiz, a wybiera kosmetyk po syntetycznym zapachu, czy innym dowolnym kryterium. Ja tam wolę wybrać coś z możliwie najmniejszą ilością zbędnych dodatków, a że się nie znam, to Twoje analizy są mi BARDZO POMOCNE. Nie przestawaj pisać - z góry dziękuję :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam to samo jak pisze o mleku mamy, zawsze się znajdzie ktoś kto stwierdzi że mleko modyfikowane to to samo i nie ma co się starać karmić piersią, ale póki są osoby którym pomagam to uważam ze warto, twoje analizy pomagają na pewno nie jednej mamie, pisz dalej!

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie sroko moja droga!! tak to być nie może!! ja zaczęłam ostatnimi dniami namiętnie czytać analizy wszelakich produktów, w tym oczywiście Twoje, więc teraz nie możesz mi tego zrobić i przestać ;)
    I dzięki Tobie pokochałam Rossmanowską oliwkę dla kobiet w ciąży!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje analizy są mi bardzo pomocne. To dzięki Tobie zaglądam w składy kosmetyków i wymieniłam już pół półki w łazience (nawet faceta). Byłabym wdzięczna gdybyś nadal uświadamiała mnie co dobre a co nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pisz analizy, bardzo Cię proszę! Olać czepialskich, rób swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze Cię rozumiem jeśli chodzi o męża, bo mój też często się tak zachowuje pytając o każdą pierdołę. Na ogół przymykam na to oko, ale są dni, że doprowadza mnie to do szału. I wtedy nie jest dobrze :) Czasem się zastanawiam czy faceta da się choć trochę wychować?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma mowy! Bo skąd ja będę wiedziała co wcierać w bobasa? I w moją skromną osobę?
    A mądrale olej mówiąc wprost, w myśl zasady: jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja Droga Kochana Sroko!
    Nie ma mowy abyś przestała pisać analizy z powodu osób które mają w dupie czym smarują siebie i dzieci a także innych dookoła.

    Dla Nas jest ważne zdrowie a zwłaszcza naszych milusińskich. Gdyby nie Ty nie miałabym odwagi sięgnąć po rossmanowskie produkty a są u mnie w przeważającej ilości:) Jestem szalenie wdzięczna a tak szczegółowe analizy i pełna podziwu za Twoje chęci i pracę jaką przy tym wykonujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mój się nie miga - dzieckiem się dobrze zajmuje, chociaż czasami też czegoś nie wie
    MI chronicznie brakuje czasu sam na sam ze sobą. Świat blogowy bywa fajny ale czasami... szkoda gadać

    OdpowiedzUsuń
  11. o. wypadłam ostatnio z obiegu i nie wiem, w czym rzecz :) ale jak czytam, że zawsze ktoś mądrzejszy jest, to mówię - olać i robić swoje :) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. ja o sobie właśnie myślałam, ze jestem alfą i omegą... ale małż. doje radę i jest coraz lepszy... czasem zaboli myśl, że nie jestem niezastąpiona ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki dziewczyny za podnoszące na duchu słowa. Wiem, że ktoś tam z tego mojego dłubania korzysta od czasu do czasu bo dostaje @. Ale mam wrażenie, że to czami walka z wiatrakami. Dobra nie marudzę już.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja korzystam z Twojej wiedzy BARDZO ! proszę o więcej !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP