wtorek, lutego 28, 2012

O tym jak matka Sroka ratowała Małego Rycerza
od Smoka


Dziś bajka z morałem.

Dawno dawno temu (bo minęły sobie już ze dwa dni) Srocza rodzina wybrała się była do dziadków w odwiedziny co by co tu dużo mówić ręce rodziców odsapnęły od syna. Babcia Grażynka na tą okoliczność zrobiła obiad (bardzo smaczny zresztą i w takiej ilości, że z wałówką na trzy dni do domu wróciliśmy). No więc babcia jeszcze krzątała się po kuchni, Sroka i Dymny Ojciec rozsiedli się w fotelach, a Mały Rycerz
został puszczon samopas na podłogę. Pięknie popisy przed dziadkiem czynił pięć minut około (tyle tra wieczność dla małego Rycerza), a następnie począł się awanturować gdyż harce dywanowe już nie w głowie mu były. Jako, że na krzyki rodzice nie raczyli zareagować Mały Rycerz począł obmyślać plan co by tu zrobić, żeby fanaberie swoje wyegzekwować. No i nagle ni stąd ni zowąt Mały Rycerz wpakował sobie całego smoczka w paszcze i począł się krztusić.
Srocza matka zerwała się z szybkością światła już w monecie kiedy ostanie fragmenty smoczka lądowały w paszczy. Wsadziła palucha w japkę i poczęła grzebać celem wydłubania paskudy. Szczęśliwie smoka wydłubała.
Morał z bajki: awanturować się dziecku dajemy tylko wtedy kiedy w pobliży nie ma przedmiotów, które można sobie w paszczę wsadzić.
Morał nr. 2 dużo, dużo ważniejszy: omijamy sklepowe półki ze smoczkami Tommee Tippee seria ze zwierzątkami szerokim, szerokim łukiem !!!!

Smoczki wyglądają tak
My mieliśmy żabę i biedronkę. Jeżeli jesteście posiadaczkami takowych UWAŻAJCIE!!!

12 komentarzy:

  1. i macie takie adekwatne do wieku Rycerza ? no na pewno macie dobre, głupie pytanie... to nie dobrze TT się nie spisał ! a Rycerz to spryciarz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj a mnie korciło ostatnio na tego smoka- na szczęście końcówkę miał taka, jakiej Jul nie toleruje:/
    Srocza Matko- Syn powinien Ci w nagrodę ofiarować jeden caluuuuuusi dzień grzeczności!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. ...Albo przynajmniej pół :) Nam też się te smoki wydawały słodkie, ale nie w Luśkowym guście więc zrezygnowałam z zakupu. Szczęście, że Młodemu nic się nie stało...

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG nawet nie wiedziałam że tak można!
    na całe szczęście my mamy dziecko niesmoczkowe.

    OdpowiedzUsuń
  5. No, a Tym dzisiaj do paszczura wsadził zakrętkę(bawił się nim) w całości. Zakręcony oczywiście.
    Na szczęście i w naszym i w waszym przypadku Matki Polki były w gotowości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. smoczki urocze, nadal nie mogę sobie wyobrazić jak wpakował cały smok do buziuchny ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba mieliśmy identyczne, ale Ewa je słabo lubiła (w przeciwieństwie do mnie :D)

    widzisz, niby producent się zabezpiecza, stąd dziurki w tej osłonę, żeby dzieciak się nie udusił, żeby powietrze przechodziła, ale i tak skandal, że się zmieścił cały do buzi! pisz do nich, a co! niech zmieniają technologię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiecie dziewczyny najgorsze w tym wszystkim jest to, że Mały mógł zrobić taki numer w nocy lub nad ranem kiedy my śpimy.
    No i smoczki są przeznaczone dla dzieci 6-18 m , co może się stać jak taki 18 miesięczny bąbel połknie takie coś? Strach pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  9. aż mnie ciarki przeszły, jak coś takiego może się zdarzyć
    W takich chwilach cieszę się że mój smoczków nie chciał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja zasunę autoreklamę, bo zbieżność tematów się zrobiła. Po ładnego smoka i chyba bezpiecznego (MAM) zapraszam na mojego cuksa na chabaziach :D

    OdpowiedzUsuń
  11. co za smocza przygoda! dzisiaj przyglądałam się jak JJ duł smoka i wiarygodnie twierdzę: avent się nie mieści:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Historia mrozaca krew w zylach... Moja Antonowka nigdy smoczka nie chcial, a pewnie na tak ladnie wygladajacego bym sie skusila...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP