poniedziałek, sierpnia 08, 2011

Ciągła walka


Pierwsze i najważniejsze Mały Rycerz "zgubił" pępek :).

Ja walczę o mleko. Niestety o ile jest ponoć jakościowo bardzo dobre, o tyle jest go za mało dla mojego syna. Dzięki za wizyty położnych i dzięki za położne z prawdziwego zdarzenia.
Mam wrażenie, że szpital w którym rodziłam to jedno wielkie nieporozumienie pod względem opieki nad matką. Leżąc tam tydzień nie dowiedziałam się niczego sensownego w sprawie mojej laktacji (czy też jej braku) i nerwowości synka, a miałam do dyspozycji "specjalistyczny sztab".
Lekarki od noworodków zwyczajnie mnie zbywały i parzyły na mnie jak na opętaną obsesją karmienia piersią rozhisteryzowaną pierworódkę. Te ciągłe pytania "czy to Pani pierwsze dziecko?" doprowadzały mnie do szału, porady pielęgniarek nie dość, że nie wnosiły niczego nowego do tematu, to raczej wprowadzały zamęt, bo każda mówiła coś innego. Na szczęście dziś była położna na pierwszej wizycie, poświęciła mi trochę czasu zobaczyła jak wygląda karmienie i właśnie okazało się, że pokarmu jest po prostu za mało. To nie syn jest marudny, to matka jest popsuta - może uda nam się to naprawić.
Piję już dłuższy czas herbatkę laktacyjną, mam zjadać dwie paczki ciastek anyżkowych dziennie, wypijać minimum 3l płynów i nie stresować się.
Trzymajcie kciuki oby się udało.

A teraz jak się już wyżaliłam chciałam przedstawić syna. To mój syn, Pan Michał Mały Rycerz, no w sumie nie taki mały ponad cztery kilko już ma :).






14 komentarzy:

  1. gratulacje! o rety.. ja sie naczytalam ze trzeba duzo pic owszem ale ze mleko produkuje sie od czestotliwosci przystawiania malca! dlatego przy skokach rozwojowych bobasy tak wisza na cyckach...

    OdpowiedzUsuń
  2. a Misiek jest prześliczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj ojoj jaki slodziak :)
    bierz kochana lak takator w dłoń i ściągaj 7 minut z lewej 7 z prawej, potem 5 z lewej 5 z prawej, to samo 3 minuty. potrzebujesz 30 minut na jeden cykl powtarzaj 2 razy dziennie. powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam z tym mlekiem podobnie. Pokarmu malutko, a wszyscy mówili, że będzie mnóstwo, bo mnie natura pokaźnie obdarowała tą wspaniałą częścią ciała. Żadnego nawału,a mleko ledwo co wypływało jak ścisnęłam brodawkę. Mnie pomógł sok jabłkowy i biały ryż. Żadne herbatki laktacyjne, nic, nic! Myślę, że na każdego działa co innego, tylko problem jak to odnaleźć:)
    No i laktator też był niezawodny.

    A maluszek cudny. Rozkosznie wygląda.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale długie ma włosy! I jaki dorodny - mój ma 6 tyg i dopiero 4 kilo waży!

    OdpowiedzUsuń
  6. PIękny Rycerz!
    Co do karmienia, przystawiaj Rycerzyka jak najczęściej, uczcie się siebie nawzajem, warto karmić-a jaką wygodą jest karmienie naturalne to nie ma porównania z butelkami,wyparzaniem i sztucznym mlekiem... Najważniejsze nie poddawaj się, wyluzuj i traktuj to jak przyjemność. Dużo płynów to też, ale najważniejsze jak najczęściej Rycerzyk niech doi:-))

    OdpowiedzUsuń
  7. gratulacje słodki dorodny maluszek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gratulacje!! :-)
    i powodzenia w walce o rzekę mleka :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny Michałek :) I włochaty jak moja Pola... a laktacją faktycznie sie nie stresuj - tak jak radzi Hafija, spróbuj ściągać laktatorem między karmieniami bo to podobno napędza rzekę. I czekaj - ja doczekałam się tzw. pełnego cyca dopiero 10 dnia. teraz karmienie idzie nam łatwiej, ale też myślałam, że przyjdzie mi zostać na butelce. Trzeba wierzyć. Trzymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny słodziak:-) powodzenia w walce o mleko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulujemy:D
    Właśnie nadrabiam zaległości w czytaniu:D
    Miałam tak samo z pokarmem z tym, że w Toruniu położne są rewelacyjne i same nachodziły człowieka nocą co by dzieciaka do piersi przystawić:)
    Miałam i nadal mam trochę problemów z karmieniem ale na zwiększenie pokarmu zbawienny okazał się laktator i regularne odciąganie- kropla do kropli i cycki zaczęły szaleć mlecznie:D
    Choć przyznam, że Julo to taki żarłok że przydarzyło nam się raz przygotować mu mleko modyfikowane bo z produkcją nie nadążałam:) Na obecną chwilę chlipie moje mleko z butelki i na moje to nie rzutuje tak bardzo na karmienie piersią bo i tak tez nam się udaje.
    Także powodzenia! :) Na pewno Wam się uda!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję, synek prześliczny!
    Przystawiaj go ile wlezie - ale moja rade już spóźniona, bo pewnie rozkręciłaś już laktację :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ on przesłodki ten Mały Rycerz był i jaką miał czuprynkę boską:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam, jestem przyszłą mamą i obecnie rozglądam się za mlekiem dla noworodka - żeby w razie czego wiedzieć co młodemu dać do jedzenia jak natura nie sprosta apetytowi/wymaganiom małego człowieka. Produktów jest dużo a opinii jeszcze więcej. Czy Pani coś poleca, bądź odradza?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP