wtorek, lipca 19, 2011

Coś się kończy coś się zaczyna


Dziś mała awaria na blogu :( - tak bije się w pierś to moja wina, świerzbiły mnie paluchy (co widać). Oczywiście prace nadal trwają bo wciąż jestem nie zadowolona z efektu.
Jestem zmęczona czekaniem na finał więc czaruję już rzeczywistość, a nuż w magiczny sposób uda się przyspieszyć to i owo. Jeśli pokażę Młodemu, że już wszystko gotowe i czeka na niego może się zdecyduje na wyjście.

Rodzina też już czeka w napięciu, na szczęście dzwonią do mojej mamy vel babci Grażynki, co by spytać "czy już?" . Otóż nie nie już.
Dumny Ojciec wyszedł ze szpitala. Kocica szalej z przytulaniem, ja jestem coraz bardziej zła.
Trochę celebrujemy z Dumnym Ojcem ostatnie dni tylko we dwoje. Może to głupie, ale .... Tak jak nie umiem już sobie wyobrazić jak to było, kiedy nie byliśmy razem, tak pewnie jak tylko pojawi się po tej stronie Młody, nie będę mogła sobie wyobrazić jak to było bez niego.
Chce mieć to już za sobą. Mam wrażenie, że Młody zaprosił kolegów i urządzają sobie u mnie w brzuchu dzikie biby.






Suwaczek z babyboom.pl

7 komentarzy:

  1. Tak, tak te chwile należy celebrować, ale potem jest na prawdę fajnie i tak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za rewelacyjne określenie "dzikie biby" :) Ja czekam niecierpliwie. Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe ruchiwy ten wasz maluszek :-) wraz z Gulkiem wyczekujemy z niecierpliwoscia Waszego rozdwojenia haha :-) buziaki xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Już ostatnie dni:D I wiesz, też staramy się "nacieszyć" tymi ostatnimi tylko we dwoje:) I też dla nas to abstrakcja- syn, macierzyństwo, przyszłość:)
    Ale będzie cudownie- jakoś to przekonanie zamieszkało w nas i nie chce się wyprowadzić:D
    A z tymi bibami... noooo, wszystko możliwe:D Ale zobacz, no zobacz, takie maleństwo a już taki komunikatywny i tylu znajomych do brzucha zaprasza:D

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe... widzę, że wszystkie mamy te same obawy :) W związku z "nie-czekaniem" na rozwiązanie wymyslamy sobie coraz fajniejsze sposoby na bycie we dwoje - i trochę nam dziwnie jak przychodzi do głowy mysl, że potem to już zawsze we troje. Dziwnie, ale fajnie :D
    Dziewczyny, im bliżej końca tym bardziej zaciskam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  6. o widzę małe przemeblowanie, to prawie jak "wicie gniazda" :) hihi

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP