poniedziałek, maja 23, 2011

Upał vs. Zgaga plus Czkawka


Za chwile stukną nam ostanie dwa miesiące i niestety czuję to coraz bardziej.
Od równego trzydziestego tygodnia męczy mnie zgaga gigant. W sobotę okazało się było, że piguły antyzgagowe się skończyły. Dumny Ojciec był akuratnie wyjechany więc nie miałam kogo posłać po ratunek, a że upał był straszny to nie chciałam wychodzić. Podjęłam heroiczną walkę ze zgagą domowymi środkami. Piłam mleko - nie polecam, zgaga potrafi wrócić ze zdwoją siłą, herbata miętowa działa tylko chwilę, na dokładkę piłam ją ciepłą, bo zgaga paliła i nie chciałam czekać.
Najlepiej działa żucie gumy, tyle tylko że po dwóch godzinach mielenia paszczą szczęka boli, a po pozbyciu się gumy zgaga wraca.
W niedzielę zrezygnowana, wyruszyłam do apteki. Przegrzebałam szafę w poszukiwaniu najcieńszego "ciucha" i powędrowałam. Na pasażu zauważyłam, że brzuchatych dziewczyn jest sporo z tym, że większość z niniejszym balonem, pozazdrościłam im, a tu wyłania się dziewczę z wielkim balonem. Pomyślałam sobie, że pewnie termin ma na dniach czyli i tak ma lepiej mnie jeszcze dwa miesiące czekają. Oczywiście poczułam lekkie ukłucie zazdrości i wtedy zorientowałam się, że to dziewczę z wielkim balonem to ja odbijająca się w lustrze wystawowym :(.
Dziś zachodzę w głowę co mnie dobije pierwsze zgaga czy upały.
No i jeszcze jedna przypadłość, z tym, że nie moja lecz lokatora we mnie młody coraz częściej ma czkawkę. Rzuca biedakiem regularnie w górę i w dół, najczęściej wieczorem i z samego rana.


Suwaczek z babyboom.pl

7 komentarzy:

  1. Mi zawsze naszego brzusznego Jula szkoda jak ma czkawkę:/ Ale z drugiej strony...uwielbiam jak się gramoli w swoim M1 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. echhh...mnie na szczęście zgaga póki co oszczędza, ale za to od 30 tygodnia dręczy rwa kulszowa. Dobrze, że czasem przechodzi, bo inaczej chodziłabym po ścianach. A Pchełce też się czka, najczęściej wieczorami... szkoda mi, że nie mogę nic na to pomóc, to jednak duża zaleta bycia po tej samej stronie brzuszka :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój młody też ma ciągle czkawkę. Ale zgaga męczyła mnie dużo bardziej na początku, teraz jest jakby lepiej. Postaraj się mało jeść i po jedzeniu absolutnie nie leżeć. Pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna historia o dużym balonie z lustra ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. polecam siemie lniane pić po każdym posiłku i tak jak mówi clatite: żadnego leżenia po posiłku i najlepiej jeść małe porcje a często..
    nie cierpię gdy mały ma czkawkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki dziewczyny za rady na pewno skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie pomagały migdały. I to naprawdę, bo po kilku sztukach zgaga przechodziła na długie godziny.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP