niedziela, maja 15, 2011

Szop pracz-prasowacz


Od soboty poza zapaleniem pęcherza walczę z przeziębieniem. Nie wiem czy to antybiotyki "aktywowały" cholerstwo, czy też może złapałam prezent od Dumnego Ojca w sumie to nie ważne, ważne że koło wtorku chciałam żeby ktoś mnie dobił, a dziś chyba osiągam metę i męczy mnie tylko katar.
W ramach świętowania, że paskuda odchodzi ode mnie po raz trzeci już wyprałam ubranka dla młodego i wyprasowałam. Czy to nie obsesja czasem? Nawet kocica przygląda mi się z podejrzliwością. A pranie urządzę pewnie jeszcze z raz.




Suwaczek z babyboom.pl

4 komentarze:

  1. Moje właśnie się suszą i też mam zamiar je prasować niedługo :) A czy Ty wyprałaś trzykrotnie TE SAME ubranka???

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, te same :D, odbija mi chyba. Za dużo czytam o wszystkich chemikaliach jakie firmy używają do np. farbowania i o tym jak się ich pozbyć :( .

    OdpowiedzUsuń
  3. Te same?! OMG!

    ps: po szczepionce mam zakaz spacerów bo jest gorąco więc wylezę dopiero w sobotę na pocztę

    OdpowiedzUsuń
  4. @Hafija: spokojnie kochana nie pali się :) mamy czas.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP