czwartek, maja 26, 2011

Etap niechciejstwa


Na dworze coraz ładniej niestety również coraz cieplej, oczywiście o ile temperaturę prawie 30+ można nazwać tylko ciepłem.
Ja popadam w stan ogólnego nicniechciejstwa. Nie chce mi się spać (w zasadzie to nie mogę spać), nie chce mi się jeść (w zasadzie to nie wiem co bym zjadła), nie chce mi się wychodzić z domu (w zasadzie to nie chce mi się ubierać, malować, myć głowy itp..), nie chce mi się sprzątać (w zasadzie codziennie odkurzać, bo topole kwitną i pełno w domu białej waty).
Moje nicniechciejstwo drażni mnie okrutnie, a jeszcze bardziej drażni mnie, że wszyscy to akceptują i głaszczą mnie po głowie z wyrazem twarzy pt. "tak, tak rozumiem, ciąża, hormony, dodatkowe kilogramy, wielki brzuch".

Na dokładkę Dumny Ojciec jest chory, szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że mimo bezobjawowego przebiegu choroby udało nam się ją wykryć. Niestety chyba bez operacji się nie obejdzie, dobrze że w poniedziałek idzie na wizytę z wynikami badań. Czekanie na wyniki było męką, mam nadzieję, że choć teraz lekarze podejmą szybkie działania i wszystko skończy się dobrze jeszcze przed pojawieniem się młodego na świecie.

Ponarzekałam, idę niechcieć dalej.

Suwaczek z babyboom.pl

4 komentarze:

  1. Dużo zdrowia dla Dumnego Ojca

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym "niechciejstwem" mam dokładnie tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce, echhh... zdrowia dla Ojca!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobieto ty się znasz! Kupiłam Nivea Baby sun i Ziajke faktor 30 dla dzidziusia, który jest "zdrowszy"? Będę dźwięczna za jakieś info :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP