wtorek, kwietnia 19, 2011

Studniówka


Tatadam zostało 99 dni kurcze mam nadzieję, że upłynie to szybko. Mam przymus zrobienia podsumowania dotychczasowej ciążowej przygody - taki bilans "strat i zysków".

1. Pierwszy raz w życiu leżałam w szpitalu dłużej niż 1 dzień - nie wiem czy to strata czy zysk na pewno nowe doświadczenie, które nauczyło mnie, że podkoszulki mojego chłopa nie wystarczą do spania. Utwierdziło mnie też w przekonaniu, że nie jestem dziwolągiem.
2. Musiałam zrezygnować z planów zawodowych - niestety trzy miesiące leżenia praktycznie plackiem nie sprzyjają interesom, ale przecież się "odkuję", choć trochę żal.
3. Wizyty lekarskie odbywam co dwa tygodnie - nigdy w życiu tak często się nie badałam. Strata - finansowa, cóż wizyty kosztują, Zysk - podglądam moje życie wewnętrzne i co bezcenne przez chwilę nie szaleję z niepokoju, że coś jest nie tak.
4. Przeglądam rynek "ciężarnych i po ciężarnych" - jakieś nowe zainteresowania, zawsze cenne.
5. Zoptymalizowałam szafę :) - jestem z siebie dumna, nigdy nie miałam tak mało ciuchów. Teraz wytaczają mi dwie półki. Niestety musiałam też zrezygnować z butów na obcasach - ehhhh cytrynowe, plastikowe buty Vivienne Westwood muszą zaczekać.
6. Nawiązuję nowe znajomości zwłaszcza z moim Życiem Wewnętrznym - taka znajomość to nie byle co :). Odkrywam uczucia, o które się nie podejrzewałam.
7. Jestem rozstrojona nerwowo - to jest minus ewidentny. Pragnienie, żeby "proces" ciążowy już się zakończył (oczywiście pozytywnie)towarzyszy mi praktycznie od początku, no może pierwsze trzy tygodnie były spokojnie.


Suwaczek z babyboom.pl

2 komentarze:

  1. Gratulacje, ja też ostatnio robię różne podsumowania. Mam nadzieje, że wszystko będzie w porządku i współczuję leżenia, trudno mi sobie to nawet wyobrazić. Teraz doceniam, że nie mogę pracować, ale za to mogę chodzić. Mam też nadzieję, że rozstrój nerwowy minie, a przynajmniej będą lepsze dni. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hah ja co trzy tygodnie biegalam, teraz co tydzień w tym ostatnim miesiacu.. ale juz tylko 2 tygodne do konca!!! najgorsze było pobieranie krwi na kazdej wzycie (och zeby to byla jedna próbka tylko..)ale w koncu po tych prawie juz 9ciu miesiacach sie przyzwyczailam :-)
    pozdr xxx

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP