środa, kwietnia 06, 2011

Mimo, że pochmurnie świat jest znowu piękny :)


Wyniki badań wyszły pięknie, nawet spadł mi cukier - wierzę, że to dzięki wcinaniu niezliczonej liczby grapefruitów :) , które ostatnimi czasy naprawdę uwielbiam i nie mogę bez nich żyć. Wizyta u lekarza, też utwierdziła mnie, że jest dobrze. Młody chyba wyczuł, że matka się "wyluzowała" więc urządza sobie ostre rewolucje - no i waży prawie kilogram ehhhh.... z małe fasolki, robi się sporawy kurczak.



Po odebraniu wyników pognałam po ptysie - jakaś nagroda mi się należy :).

Dziś zakupiłam kojec Motherhood, mam nadzieję, że to pomoże mi w spaniu. Bo co tu dużo mówić wszystko sprzyja spokojnemu oddaniu się w objęcia Morfeusza - nawet nasza kocica nie szaleje - a ja spać nie mogę.

A propos kocicy, to chyba coś czuje, że coś się święci. Jest spokojniejsza, bardziej przytulasta. Mam nadzieję, że dla młodego też taka będzie.





Suwaczek z babyboom.pl

7 komentarzy:

  1. I grejpfruty działają? Ooo, to nie wiedziałam. Dowolne, czy trzeba zjadać jakieś konkretne? U mnie cukier po posiłkach zawsze w normie, ale rano na czczo trochę za wysoki...może jeden wieczorem pomoże?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już sama mnie wiem, poczytałam kilka publikacji, w których pojawia się teoria, że owoce te stymulują wydzielanie insuliny z trzustki, a więc obniżają poziom glukozy we krwi.
    Ja jem czerwone bo takie lubię :) .

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja czekam z niecierpliwością na swój wynik, muszę przyznać, że jem sporo słodyczy (tzn nie więcej niż przed ciążą). Dieta byłaby dla mnie w każdym razie bolesna.

    Tydzień temu zakupiłam kojec i jestem bardzo zadowolona, kręgosłup i kość ogonowa odciążona, można go fajnie wymodelować w fotel i siedzieć z wyciągniętymi nogami także w dzień. No i do karmienia podobno też się sprawdza.

    Pozdrawiam
    http://morganproject.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. jaka śliczna kicia ;-) na pewno wszystko rozumie, w końcu koty są najmądrzejsze ;p gratuluję Pani dobrych wyników .! powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam dobry cukier i nagradzałam się pączkami a teraz kilkogramy po ciąży poczkowo mi zostały :))) więc ostrzegam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Agakry trochę się boję tych "pustych" kilogramów :), choć na razie na szczęście kilogramy lecą w balon i bufet, tyłek został w stanie sprzed rewolucji. Może potem poleci na kuper. Wiele ze słodkości mogę sobie odpuścić tylko te ptysie takie pysze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może miałabyś ochotę przyłączyć się do mojej akcji skierowanej do przyszłych mama, zapraszam
    Więcej szczegółów na blogu: http://mamaglamour2011.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP