czwartek, kwietnia 21, 2011

Falowanie i spadanie


Czuję się ostatnimi czasy jak w piosence Maanamu "Raz dwa raz dwa" i już sama mam siebie dość. Czekam na najcudowniejszą istotę w moim życiu, a marzę tylko o tym żeby za hibernować na te ostanie miesiące. Było by pięknie wyłączyć się i tylko obudzić na wielki finał czy też jeszcze lepiej zaraz po wielkim finale.
Wszystkie wypady na miasto planuję tak, żeby móc po drodze zaliczyć kibelek, pomijam już fakt, że bieganie po mieście zajmuje mi dwa razy więcej czasu. Dziś nie dość, że było upalnie to na dokładkę młody zafundował mi rwę kulszową, kopanie po jajnikach i nekach. Prawie popłakałam się z bólu w drodze do domu i myślałam, że nie dojdę, oczywiście nie mam mu tego za złe po wizycie u lekarza widzę jak biedak ma mało miejsca i zdaję sobie sprawę z tego, że jemu tez nie jest najwygodniej.
I tak upływają mi dni, na radości kiedy mały kopiąc w brzuch powoduje falowanie owego i na codziennym zmaganiu się z ograniczeniami, które wywołuje ciąża.





Suwaczek z babyboom.pl

1 komentarz:

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP